Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Michalak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katarzyna Michalak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2013

Katarzyna Michalak "Bezdomna"


Po ostatnim spotkaniu z twórczością Katarzyny Michalak postanowiłam zrobić sobie przerwę. Bardzo mnie rozczarowało zakończenie "Sklepiku z niespodzianką" i powiedziałam sobie "stop", jednak jak się okazało nie na długo. "Bezdomna" mnie zaciekawiła... Wydawała się zupełnie inna od poprzednich pozycji autorki, postanowiłam więc spróbować i tym razem się nie zawiodłam, chociaż otrzymałam coś zupełnie innego niż mi się pierwotnie zdawało. Sięgnęłam, ponieważ potrzebowałam przyjemnej historii z happy endem, jednak o tym nie mam mowy, a to co zaserwowała mi pisarka na długo zajmie moje myśli...

Kingę poznajemy w momencie, kiedy w wigilijny wieczór w osiedlowym śmietniku próbuje za pomocą tabletek i wódki zabić się. Nie jest jej to niestety dane, ponieważ na przeszkodzie staje jej kot, a chwilę później Aśka, dziennikarska hiena węsząca dobry temat. Kobieta zaprasza bezdomną i kota na wigilijną kolację. Jak się szybko okazuje, kobiety mają wspólną przeszłość... Asia z nie do końca czystymi intencjami postanawia pomóc kobiecie wrócić do życia w społeczeństwie, jedyne czego oczekuje w zamian to jej historia. Tę poznajemy stopniowo, a każda przerzucana strona przybliża nas do finału, który wstrząsa i wywołuje szok...

Katarzyna Michalak tym razem poruszyła naprawdę trudny temat - depresję poporodową, a w tym przypadku dokładnie - psychozę poporodową.
"Ludzie już wiedzą, że istnieje coś takiego jak depresja poporodowa, że świeżo upieczona mama zamiast unosić się na skrzydłach miłości i promienieć szczęściem, tonie we łzach, nie ma siły wstać z łóżka, nie chce zajmować się niemowlęciem. Trudno się przyznać przed znajomymi i sąsiadami, że córka czy synowa ma "wiesz, baby blues, takie to nowomodne dzisiaj", ale do świadomości społecznej istnienie depresji poporodowej dotarło.(...) 
Nikt jednak nie zdaje sobie sprawy, czym jest i jak śmiertelnie jest niebezpieczna dla matki i dziecka psychoza poporodowa. Coś, co zaczyna się nagle, bez ostrzeżenia i rozwija błyskawicznie. Coś, czego zaatakowana kobieta nie potrafi zrozumieć ani nazwać(...)"
Nie wiem na ile autorka zbadała temat, jednak relacja Kingi w sugestywny sposób pokazuje jak można wołać o pomoc i nie być słyszanym przez najbliższą rodzinę czy lekarzy. Jak bagatelizowanie małych, wydawać by się mogło, odchyłów prowadzi do wielkich tragedii. 

Drugim tematem przewodnim książki są media, szczególnie te szmatławe, szukające taniej sensacji, żerujące na czyimś nieszczęściu. Zdaję sobie sprawę z tego jak funkcjonują brukowce, często preparujące historie i nie mogę się z tym pogodzić. Szlag mnie trafia, kiedy widzę ludzi kupujących te popularne "dzienniki", a potem rozprawiających na temat niedawnego lądowania kosmitów, czy też tragedii oprawionych w ramy sensacji. Że już o zestawieniu nagiej pani pogodynki, ze zdjęciami ofiar kataklizmu nie wspomnę!

Mimo, że Katarzyna Michalak miejscami ocierała się o banał, tworząc nieprawdopodobne zbiegi okoliczności, udało jej się stworzyć ciekawą, sugestywną historię, która w zasadzie mogłaby się przytrafić wielu kobietom. Być może trudno sobie, czytając "Bezdomną", wyobrazić siebie w roli Kingi, jednak nigdy nie wiadomo kiedy karta się odwróci i staniemy na skraju przepaści wołając o pomoc...
Warto sięgnąć, rozejrzeć się wokoło i zastanowić, czy ktoś nie krzyczy do nas z prośbą o ratunek...

Aktualizacja:
Po napisaniu tej opinii, dzięki Agnieszce trafiłam na tekst  wskazujący błędy zawarte w "Bezdomnej", których sama nie byłabym w stanie wyłapać. Dalej uważam, że ogólne przesłanie książki jest ważne i dobre, niemniej przykrym jest to, że autorom brakuje czasu czy chęci na zgłębienie tematów, które poruszają w swoich powieściach.
Link do tekstu -> KLIK

niedziela, 24 marca 2013

Katarzyna Michalak "Sklepik z niespodzianką. Lidka"


Brak mi ostatnio czasu na czytanie, a jeśli już go znajdę to potrzebuję lektury, która mnie odpręży i nie zmusi do zbyt dużego wysiłku umysłowego. Z takimi założeniami sięgnęłam więc po ostatnią część przygód przyjaciółek z Pogodnej: Bogusi, Lidki, Adeli i Stasi. Rzeczona część skupia się na losach pani weterynarz Lidki, a zaczyna od wydarzenia dramatycznego, bo oto dobra i łagodna kobieta porywa dziecko... Na kolejnych kartach powieści poznajemy jej przeszłość i motywy jakimi kierowała się podejmując w życiu takie a nie inne decyzje. Jednocześnie na bieżąco śledzimy losy pozostałych kobiet. Adela stara się zbawić świat i pomóc wszystkim naokoło, zapominając o sobie, dzieciach i mężu. Bogusia z kolei musi uporać się z miłością do Wiktora, który o powrocie z Australii bynajmniej nie myśli. Jednak w tym zapominaniu o ukochanym nie pozostanie długo sama...

Moje odczucia po lekturze są bardzo mieszane. Z jednej strony książka spełniła swoją "misję" i przyniosła mi chwilę odpoczynku od codzienności. Jednak nagromadzenie na kolejnych kartach nieprawdopodobnych zwrotów akcji chwilami wprawiało mnie w osłupienie... W pisarstwie Katarzyny Michalak zawsze podobała mi się nieprzewidywalność... Nigdy nie można odgadnąć kto z kim ostatecznie się zwiąże i jak zakończą się historie bohaterów. Irytuje mnie z kolei bajkowość. Niektóre wydarzenia są tak nierealne, że realistka twardo stąpająca po ziemi, która chyba we mnie siedzi, aż zgrzyta zębami. Finałowa scena "Sklepiku..." tak mnie rozczarowała, że zepsuła mi całą przyjemność lektury. Ja wierzę, że ludzi spotykają niezwykłe rzeczy, jednak ich nadmiar powoduje, że cała opowieść staje się po prostu śmieszna.
Kolejnym punktem na plus z pewnością będzie to, że autorka stara się poruszać trudne tematy w lekki sposób. W poprzedniej części okazało się, że Adela ma raka, w tej z kolei Lidka walczy z bezpłodnością, a Konstancja z depresją poporodową. Problemy z którymi zmaga się wiele kobiet, a o których rzadko się mówi. Chociaż zauważam, że autorki literatury kobiecej coraz częściej starają się dodać głębi swoim powieściom poruszając tematy niegdyś tabu, a teraz powoli stające się trendy. Co w moim odczuciu nie jest zarzutem oczywiście.
Podsumowując... Jestem rozczarowana... O ile ogólnie śledzenie losów mieszkanek Pogodnej sprawiło mi przyjemność, o tyle zwieńczenie ich historii wręcz przeciwnie. Polecam, aczkolwiek "Sklepik z niespodzianką. Lidka" uznaję za najsłbszą część cyklu.

piątek, 27 lipca 2012

Katarzyna Michalak "Sklepik z niespodzianką. Adela"

Jakoś tak wychodzi, że seria z kokardką towarzyszy mi w chwilach, kiedy moje życie nie układa się pomyślnie. Bogusię czytałam ze złamanym sercem i nie inaczej jest z Adelą... Aż boję się co będzie przy Lidce ;) Mieszkanki Pogodnej towarzyszą mi w smutnych chwilach i odciągają moje myśli od szarej i nieprzychylnej mi rzeczywistości. Może dlatego darzę je taką sympatią? Będę więc chyba nieobiektywna ;)

Sklepik z niespodzianką prosperuje świetnie i mieszkańcy Pogodnej oraz okolicy coraz częściej zaglądają w skromne progi ślicznej gospodyni, aby delektować się pysznymi wypiekami i napojami. Bogusia w końcu zajmuje się z odpowiednią werwą swoją działalnością, która zaczyna przynosić zyski. Tymczasem nad życiem mieszkańców Pogodnej zbierają się czarne chmury. Pojawia się żona Wiktora, Anna Potocka, której zaginięcie przed trzema laty poruszyło małą społeczność. Prawda, którą kobieta wyjawia mężowi i synowi wstrząsa do głębi nie tylko samymi zainteresowanymi, ale również Bogusią, Adelą, Lidką i Stasią.
W tej części, jak można się domyślić po tytule, autorka skupia się na Adeli, miejscowej Femme fatale. Poznajemy jej historię niemal od samego początku i pewnie niejedną z nas zadziwią jej losy, ściśle związane z ukochanym Bogusi. 

Katarzyna Michalak mnie zaskoczyła, ponieważ zupełnie nie spodziewałam się sięgając po książkę tego, co otrzymałam. I jest to oczywiście zaskoczenie na plus. Historia pełna jest dramatycznych zwrotów i nieprawdopodobnych wątków, które być może odejmują jej trochę wiarygodności, ale czy aby o to w tym wszystkim chodzi, żeby było realnie i prawdopodobnie? Ważne jest to, że "Sklepik z niespodzianką" to lektura od której ciężko się oderwać i która z pewnością zaskoczy niejedną osobę po nią sięgającą. Po prostu przyjemnie się ją czyta. I co najważniejsze... poziom lukru jest jak najbardziej zrównoważony. Jak w życiu, czyli słodko-gorzko.

"Sklepik z niespodzianką" po raz kolejny odwrócił moją uwagę od problemów dnia codziennego. Przynajmniej na chwilę mogłam zapomnieć o tym jak mi źle i przenieść się do Pogodnej w towarzystwie sympatycznych bohaterek. Polecam więc jako odprężającą i kojącą lekturę.

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

Katarzyna Michalak "Sklepik z niespodzianką. Bogusia"



Nabrałam ochoty na coś ciepłego, kobiecego i przede wszystkim pozytywnego... Sięgnęłam więc, po raz kolejny po "Sklepik z niespodzianką". Czytam już chyba trzeci raz, i za każdym razem coraz więcej odnajduję cech wspólnych z główną bohaterką.

Bogusia Leszczyńska to młoda kobieta, która dopiero wróciła do Polski z pracy w Holandii. Jadąc do Warszawy, do rodzinnego domu, zatrzymuje się przypadkowo w Pogodnej i... zostaje. Od pana Jakuba, sympatycznego staruszka, wynajmuje lokal i piętro starej kamieniczki, gdzie postanawia otworzyć swój sklepik. Początkowe plany, brały pod uwagę kwiaciarnię, jednak konkurencja weryfikuje nieco myślenie dziewczyny, a za sprawą snu, wpada na pomysł sklepu z kurzołapkami, czyli różnymi mniej lub bardziej potrzebnymi ozdóbkami. Do tego dziewczyna serwować będzie pyszną gorącą, gęstą czekoladę i domowej roboty ciasta. Bogusia żwawo więc przystępuje do remontu i realizacji planów.
Samo miasteczko przyjmuje ją bardzo pozytywnie, szybko zaprzyjaźnia się z Adelą, Lidką i panią Stasią. Na jej ścieżce stanie również przystojny malarz Igor i nieco starszy od dziewczyny Wiktor oraz jego syn Bartek. Ale chyba najbarwniejszą postacią, przynajmniej w moim odczuciu jest Piegusek, piesek którego dziewczyna przygarnia po tym, gdy ktoś nie dość, że pozbywa się zwierzaka, to dodatkowo prawdopodobnie przywiązuje do drzewa (kiedy Bogusia go znajduje, ma na szyi sznurek, który zdążył już wrosnąć w skórę). Smutne i niestety często się przytrafiające...

"Sklepik z niespodzianką" jest taki słodko-gorzki... Obserwujemy entuzjazm Bogusi związany z nowym miejscem, ludźmi, sklepikiem i widzimy również, jak powoli pojawia się depresja zarówno u niej, jak i u ojca, który nie może pozbierać się po wypadku. I co ważne, często autorzy popełniają błąd uzdrawiając swoich bohaterów w mgnieniu oka, pod wpływem jednego pozytywnego wydarzenia. W życiu tak nie jest i w tej pozycji również. Powrót do zdrowia jest długotrwały i trudny, ale obraz dzięki temu jest o wiele prawdziwszy.

Autorka porusza również inne problemy - alkoholizm, czy znęcanie się nad zwierzętami. I tutaj bardzo pozytywną postacią jest Bartek, który przygarnia wszystko, co tylko tego potrzebuje.

Całość okraszona jest modnymi ostatnio przepisami... ale jakimi!! czytając np. ten na sernik, dostałam ślinotoku. Na pewno wypróbuję... albo ptysie w czekoladzie... po prostu mmm....

Zakończenie, jak przystało na autorkę, nie tyle zaskakujące, co nie pozwalające przejść obojętnie obok następnej części. Ja jej będę z niecierpliwością wyczekiwać.

Jednym słowem ... Polecam! ;) Ja się odprężyłam i po raz kolejny spędziłam miłe chwile z Katarzyną Michalak.

Ps. Liczę na rozwinięcie wątku sklepikowego! :)

.......................................................................................................



poniedziałek, 4 lipca 2011

Katarzyna Michalak "Lato w Jagódce"


Kasia Michalak, to jedyna pisarka, która na swój sposób, przywraca mi wiarę w to, że marzenia, czasami się jednak spełniają. Dlatego zawsze chętnie sięgam po książki i wierna jej będę po grób. Moja umiłowanie zaczęło się od serii poczekajkowej, później była fantastyczna "Gra o Ferrin" a teraz przyszła pora na serię owocową. O poziomce pisałam już jakiś czas temu, sympatyczna, pogoda i wciągająca lektura. Ci którzy czytali, pewnie kojarzą Gabrysię Szczęśliwą, która przez moment "mignęła" w "Roku w Poziomce"...

Gabrysia, mimo iż życie nie zawsze było dla niej łaskawe, jest osobą bardzo pogodną i w pełni docenia wartość tego co posiada. Kocha bardzo swoją opiekunkę, Stefanię, która przygarnęła ją, kiedy biologiczni rodzice postanowili ja porzucić. Szczęśliwie otrzymuje wymarzoną pracę w stajni Marty, dla której nie ma znaczenia, drobna wada Gabrysi (a właśnie! Bo dziewczyna ma krótszą nogę i do tego narkolepsję). Może w końcu porzucić pracę na kasie w hipermarkecie. Oprócz tego w piątki pracuje w ogrodzie zoologicznym, dzięki czemu możemy wraz z nią przeżyć kilka ciekawych przygód (cukierki na odrobaczanie mnie rozbroiły!). Oczywiście w życiu Gabrysi pojawią się dwaj konkurenci, nieznana siostra i całkiem przypadkiem, możliwość uczestnictwa w programie "Z bestii w piękność"... i to tylko kilka z czekających nas atrakcji.

Katarzyna Michalak, to pisarka, która zaraża optymizmem i wiarą w niemożliwe. I chociaż nie należę do romantycznych dusz, jej książkom nie potrafię się oprzeć. Są ciepłe i emanują pozytywną energią, która udziela się czytelnikowi i wprawia w dobry nastrój. Wbrew utartym przekonaniom, nie są tak błahe jak się wydaje, kto poszuka drugiego dna, na pewno znajdzie głębsze przesłanie. Mnie bardzo podobała się postać Marty, która udowadnia, że można mieć bardzo zdrowy stosunek do osób niepełnosprawnych i traktować jak normalnych ludzi, a nie dziwadła (co niestety w naszym społeczeństwie często się zdarza).

Jeżeli macie ochotę na książkę, która poprawi Wam humor i umili czas (szczególnie przy tej brzydkiej pogodzie za oknem), to polecam "Lato w Jagódce", pogodną historię o Gabrysi Szczęśliwej.

czwartek, 5 maja 2011

Spotkania w empiku! + miła niespodzianka

W Maju katowicki empik planuje kilka spotkań!
Oto dwa z nich:

MARLENA DE BLASI
Empik Silesia Katowice 18.05.2011 godz 18.00

Autorka promować będzie książkę "Smaki północnej Italii"


AGNIESZKA PODOLECKA
Empik Silesia Katowice 13.05.2011 godz 17.30

Autorka promować będzie swoją najnowsza książkę "Żar Sahelu"


Czy ktoś się wybiera? :)
..........................................................................................................................

Spotkała mnie dziś wielka niespodzianka, w postaci Kasinej książki wraz z dedykacją :) Dziękuję bardzo :*


poniedziałek, 22 listopada 2010

Katarzyna Michalak "Rok w Poziomce" + konkurs :)


Historia Ewy – trzydziestokilkuletniej kobiety po przejściach, która postanawia spełnić wreszcie swoje marzenie i zamieszkać w ukochanym domu. Ale jak wszystko w życiu to marzenie ma również swoją cenę: Ewa, chcąc zarobić na kupno wymarzonego domku po lasem podejmuje pracę w wydawnictwie przyjaciela (skądinąd bardzo atrakcyjnego) i ma za zadanie znaleźć prawdziwy bestseller…

I tu zaczynają się przygody…

Urzekająca historia ludzi, do których szczęście przyszło wtedy, gdy już przestawali w nie wierzyć. Sympatyczni bohaterowie, którzy przekonali się, że podarowane dobro – powraca podwójnie.

Wzruszająca, pełna ciepła opowieść o tym, że marzenia się spełniają. Zawsze - jeśli w to wierzysz.

O książce pisałam już tutaj ;), ale skrobię jeszcze raz, bo już za dwa dni premiera i będzie ją można nabyć w księgarni ;)

Ja dziękuje autorce za możliwość przeczytania jej już ponad miesiąc temu :)

A dla Was mam niespodziewajkę ;) Rozlosuję mój egzemplarz wśród chętnych, którzy zgłoszą zainteresowanie w komentarzu (anonimowych proszę o podanie imienia i maila). Możecie napisać w kilku zdaniach jak wygląda Wasz wymarzony dom (opcjonalnie mieszkanie;))
Czas do 24.11.2010 do godz. 15.00 :)

A na koniec wywiad z autorką :)

wtorek, 28 września 2010

Katarzyna Michalak "Rok w Poziomce"


Historia Ewy – trzydziestokilkuletniej kobiety po przejściach, która postanawia spełnić wreszcie swoje marzenie i zamieszkać w ukochanym domu. Ale jak wszystko w życiu to marzenie ma również swoją cenę: Ewa, chcąc zarobić na kupno wymarzonego domku po lasem podejmuje pracę w wydawnictwie przyjaciela (skądinąd bardzo atrakcyjnego) i ma za zadanie znaleźć prawdziwy bestseller…

I tu zaczynają się przygody…

Urzekająca historia ludzi, do których szczęście przyszło wtedy, gdy już przestawali w nie wierzyć. Sympatyczni bohaterowie, którzy przekonali się, że podarowane dobro – powraca podwójnie.

Wzruszająca, pełna ciepła opowieść o tym, że marzenia się spełniają. Zawsze - jeśli w to wierzysz.

Dzięki autorce dane mi było już teraz przeczytać "Rok w Poziomce" i napisać pierwszą recenzję :) Oto i ona:


„Gdzie dom twój, tam miłość twoja”

Po skończeniu „Roku w Poziomce” poczułam w sercu ciepło i ukojenie, bo taka właśnie jest ta książka… kojąca.

Poznajemy perypetie Ewy lat ponad trzydzieści, która najbardziej na świecie pragnie własnego domu, który udaje jej się w końcu odnaleźć we wsi Urle. Jednak, żeby dom stał się jej, potrzebuje pieniędzy na zaliczkę. Tutaj pojawia się przyjaciel Ewy, Andrzej, który składa jej propozycję niecodzienną: pieniądze w zamian za to, że dziewczyna w ciągu kilku miesięcy znajdzie bestseller. Ewa dla której wizja białego domku bez łap stała się sensem życia, bez namysłu przystaje na propozycję i z zapałem bierze się do pracy. Tak poznaję Tę Michalak i Karolinę, autorkę „Jagódki”, które zmieniają jej życie…

Ewa to dobra i silna postać. Z szarej myszki przeistacza się w pewną siebie kobietę, która wie czego od życia pragnie. Mimo iż los nie oszczędza jej wrażeń, ta nie daje się złamać i dzielnie prze do przodu.

Podobają mi się bardzo bohaterowie „drugoplanowi”, ciepłe i dobre osoby. Szczególnie do gustu przypadł mi Andrzej, w którym Ewa się podkochiwała. Ten jednak traktował ją jak siostrę i prowadził życie dość rozwiązłe. Jednak spotkanie Karoliny wyzwoliło w tym bądź co bądź lekkoduchu człowieka niezwykle wrażliwego i dobrego, dlatego to właśnie Andrzej stał się najbliższy memu sercu

Nie chcę zdradzać za dużo z fabuły…. Były momenty, że płakałam, były momenty, że śmiałam się w głos, albo uśmiechałam pod nosem. Z reguły tak emocjonalnie do książek nie podchodzę, ale ta miała to coś, co wyzwalało we mnie te różne reakcje. Książka, mimo że opowiada wydawać by się mogło zwyczajną historię, jakich już było wiele ma w sobie wszystko czego oczekuję od lektury, miłość, przyjaźń, marzenia które są realizowane, coś magicznego, tajemnicę.

Poruszany jest też niezwykle ważny problem: białaczka i przeszczepy szpiku kostnego. Tak niewiele trzeba zrobić, żeby znaleźć się w banku dawców i podarować komuś życie… Może ktoś przeczytawszy książkę uratuje swoją „bliźniaczą duszę”?

„Rok w Poziomce” to idealna lektura na długie jesienne wieczory, znajdziemy w niej dużo pozytywnych emocji ku pokrzepieniu serc. I pamiętajmy: Dom jest w naszym sercu, a tam gdzie nasze serce jest nasz Dom…



Premiera książki 24.11.2010, zachęcam Was do kupna ;)

czwartek, 23 września 2010

Katarzyna Michalak "Gra o Ferrin"

"Po śmierci siostry bliźniaczki, Karolina, pełna oddania lekarka pogotowia ratunkowego, postanawia odejść do Ferrinu – świata, o którym marzyła od najmłodszych lat. Rytuał przejście otwiera przed nią drzwi do wymarzonej krainy, okazuje się jednak, że w Ferrinie trwa okrutna wojna. Karolina, tu zwana Anaelą dell’Iderei, Gwiazdą Ferrinu, Pierwszą z Przepowiedni, staje się przedmiotem walki między siłami dobra i zła. Eleuzis dell’Soll, władca Świata Elfów, Sellinaris WeddSa’ard – władca Darakii, Świata Duszobójców oraz Berenika de Sanctis mająca we władaniu Krainę Czarodziejek chcą wykorzystać Karolinę do własnych celów. Żadne nie ma czystych intencji – każde z nich chce wygrać wojnę… Na szczęście nawet w czasach konfliktu znajdują się tacy, którzy potrafią zrezygnować z prywatnych korzyści. Wraz z oficerem Darrkii, następcą ferrińskieg tronu oraz wygadanym jednorożcem imieniem Saris, Anaela dell’Iderei staje do samobójczej misji, której celem jest ocalenie świata, o którym zawsze marzyła. Kto stoi za Wielką Wojną? Dziewczyna powoli odkrywa prawdę, która mrozi jej krew w żyłach… Czy można obdarzyć miłością kogoś, kto jest największym wrogiem wszystkiego, co najdroższe? Przepowiednie nie kłamią, ale ich dopełnienie będzie się wiązało z nadludzkim wysiłkiem. A gdy przyjdzie do ostatecznej rozgrywki, Anaela będzie musiała wybrać między serdeczną przyjaźnią, a zapiekłą wrogością… "



Dlaczego postanowiłam napisać jeszcze raz o Grze...? Bo warto ją przeczytać i zasługuje na to żeby trafić do szerszego grona odbiorców, tak jak i kolejne jej tomy, których wydawnictwo Albatros niestety nie chce chwilowo wydać. Pozostanie mi pisać o wydaniach autorskich, do których na szczęście mam dostęp... Nie potrafię zrozumieć, dlaczego wydawnictwo wydaje pierwszy tom, jeżeli potem blokuje kolejne??

Bardzo cenię Katarzynę Michalak, podejrzewam po spotkaniach z nią na forum, że jest po prostu bardzo sympatyczną i otwartą osobą. I jak przypuszczam, w każdej z jej książek można znaleźć cząstkę jej samej.

Grę można znaleźć w księgarniach na półkach z fantasy. Za tym gatunkiem ja osobiście nie przepadam, ale Grę przeczytałam jednym tchem... pierwsze 40 stron odrobinę mnie męczyło, ale później to już poleciało... ;) o Czym jest gra... ja myślę, że Gra o Ferrin to także gra na emocjach czytelników. W książce jest wszystko... Miłość i zdrada, namiętność i nienawiść, przyjaźń, wielkie poświęcenie, śmierć... Wszystko... Mam nadzieje, że czytelnikom dane będzie przeczytać kolejne tomy. Ja już miałam w rękach "Powrót do Ferrinu" i autorka znowu mnie zaskoczyła, a z opinii pierwszych recenzentek kolejnych tomów wiem, że każdy kolejny to znowu będzie gra na uczuciach czytelników i nieoczekiwane zwroty akcji.

Post odświeżam za nomową Agaty z forum Kasinego :) Może za moją sprawą, ktoś kto nie czytał Gry sięgnie po nią i zachwyci się tak jak ja :)

Chciałam zwrócić również uwagę na to że 24 listopada wchodzi na rynek nowa książka Katarzyny Michalak "Rok w Poziomce" Jest już dostępna na przedsprzedaży w empiku. Zachęcam Was moje drogie do zakupu. Jest to rozpoczęcie przygody autorki z Wydawnictwem Literackim :)

Zapraszam Was również na stronę Kasi http://www.katarzynamichalak.pl


Historia Ewy – trzydziestokilkuletniej kobiety po przejściach, która postanawia spełnić wreszcie swoje marzenie i zamieszkać w ukochanym domu. Ale jak wszystko w życiu to marzenie ma również swoją cenę: Ewa, chcąc zarobić na kupno wymarzonego domku po lasem podejmuje pracę w wydawnictwie przyjaciela (skądinąd bardzo atrakcyjnego) i ma za zadanie znaleźć prawdziwy bestseller…

I tu zaczynają się przygody…

Urzekająca historia ludzi, do których szczęście przyszło wtedy, gdy już przestawali w nie wierzyć. Sympatyczni bohaterowie, którzy przekonali się, że podarowane dobro – powraca podwójnie.

Baner