Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bellona. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 maja 2011

Mari Jungstedt "Niewypowiedziany"

Wielką fanką Mari Jungstedt nie jestem... Powiedziałabym nawet, że jej książki traktuję bardzo surowo i niestety jestem nastawiona zawsze negatywnie. Na szczęście, mimo niektórych wad, nie rozczarowałam się i myślę że druga część wyszła autorce zdecydowanie lepiej od pierwszej.

W malowniczej Gotlandii policja odnajduje ciało byłego fotografa, obecnie alkoholika żyjącego z renty - Henry'ego Dhlstroma. Ciało zostaje znalezione w ciemni fotograficznej, a głównym motywem zbrodni wydaje się policji duża pieniężna wygrana, zdobyta w czasie wyścigów konnych przez ofiarę. Prowadzone śledztwo do niczego jednak nie prowadzi. Wszystko zmienia się, kiedy zostaje zgłoszone zaginięcie czternastoletniej Fanny. Ku zaskoczeniu śledczych, te dwa wątki łączą się ze sobą...

Niewypowiedziany, to druga z siedmiu książek o Andreasie Knutasie. Polubiłam tego sympatycznego inspektora, żadnego supermena, a bardzo rodzinnego i ciepłego człowieka. Oprócz wątku kryminalnego, autorka raczy nas również historią romansu młodej nauczycielki Emmy i dziennikarza Johana. I mimo, że na początku wydawał mi się zbędna i przeszkadzała mi bardzo, to pod koniec wciągnęła mnie na tyle, że musiałam zerknąć co też się wydarzy w kolejnej części, czyli "We własnym gronie"

Niestety rozczarowało mnie zakończenie. Nie domyśliłam się, wprawdzie zbyt szybko kto zabił, ale końcówka była zbyt oczywista i jak dla mnie nierzeczywista. Sam pomysł ciekawy, ale wykonanie niestety nie.

Ogólnie czyta się dobrze, można bez problemu sięgnąć po książkę nie czytając "Niewidzialnego", ponieważ wszystkie postacie są krótka scharakteryzowane.
Lekka, łatwa i przyjemna historia kryminalna, idealna na chwilkę odprężenia!

czwartek, 28 kwietnia 2011

Jesus Sanchez Adalid "Więzień"

"Więzień" to taki mój mały eksperyment z powieścią historyczną. Nigdy wcześniej nie próbowałam tego typu literatury i byłam bardzo ciekawa jak mi się spodoba.

Luis Maria Monroy de Villalobos jest narratorem opowieści i zarazem jej głównym bohaterem. Historia zaczyna się w momencie, kiedy Luis jest małym dzieckiem i prowadzi beztroskie życie, wyczekując powrotu z niewoli dziadka i z wojny ojca. Powrót w końcu następuje i mały Luis spędza najmłodsze lata i czas dojrzewania ucząc się od ojca wszystkich rycerskich powinności i zdobywa kolejne umiejętności. Ojciec w końcu wyjeżdża ponownie aby walczyć i niestety traci życie. Jego ostatnią wolą jest, aby syn udał się służyć jako paź do zamku Belvis do Don Francisca de Monroy. Ten niestety zszedł wcześniej z tego świata, a jego córka postanawia zabrać Luisa Marię na służbę do domu swego męża hrabiego de Oropesa. Dalsze losy chłopaka toczą się ospale, czas spędza głównie na śpiewaniu i graniu z Ines, w której się podkochuje. Wszystko zmienia się, kiedy wyrusza wraz z listem polecającym od cesarza, wstępuje do wojska i wyrusza na bój z Turkami. Poznaje dokładnie co znaczy okrucieństwo i groza wojny.

To jedna z książek, które mimo sporej ilości stron czyta się szybko i z wielką przyjemnością. Chociaż jak dla mnie, ta historia to taka swoista sinusoida. Początek bardzo udany, zachęca czytelnika do przewracania kolejnych stron. Gdzieś w połowie zaczyna panować zastój i pojawia się myśl, żeby książkę odłożyć... na szczęście ostatnie 150 stron rekompensuje chwilowy brak akcji i mamy ochotę na kolejną część.

Bardzo ciekawe jest tło historyczne opowieści, szczególnie historia oblężenia zamku w Dżerzie. Mimo iż postać Luisa Marii Monroya jest wymyślona, to została osadzona w prawdziwych miejscach i wśród autentycznych ludzi, co dodało jej realności. Nie jestem w stanie nawet w skrócie opisać wydarzeń jakie zostały zawarte w książce, okrucieństw zarówno chrześcijan jak i Turków czy Maurów, dlatego polecam tę pozycję, szczególnie miłośnikom historii, trochę innej niż ta serwowana w szkole.

Nie do końca są to moje klimaty i pewnie nie za szybko sięgnę po kolejną część, muszę jednak przyznać, że eksperyment uznaję za udany, a z Luisem Marią Monroy de Villalobos jeszcze w przyszłości się spotkam.

niedziela, 20 marca 2011

Mari Jungstedt "Niewidzialny"

Niewidzialny to pierwsza z siedmiu książek skandynawskiej autorki, która cieszy się sporą popularnością. Główną rola w tej serii, przypadła Andersowi Knutasowi, prawie pięćdziesięcioletniemu komisarzowi policji z Visby. Zaufaną współpracownicą Knutasa jest Karin Jacobsson, malutka i energiczna kobieta.

Pierwsza część rozpoczyna się, od odnalezienia na plaży ciała kobiety i jej psa. Została ona brutalnie zamordowana, a na jej ciele mnóstwo jest śladów od uderzenia siekierą. Psu ktoś odrąbał głowę i łapę. Podejrzenie pada od razu na konkubenta, z którym kłóciła się dzień wcześniej. Mężczyzna zostaje aresztowany, a sprawa wydaje się być rozwiązana... Nic bardziej mylnego. Kiedy opadają emocje po pierwszym morderstwie, w malowniczej Gotlandii odnalezione zostaje ciało kolejnej kobiety. Komisarz Knutas, musi niestety powziąć odpowiednie decyzje i pogodzić się z myślą, że poszukuje seryjnego mordercy.

Od jakiegoś czasu jestem fanką skandynawskich autorów i mogę spokojnie porównać książki Jungstedt do innych autorów. Niestety, według mnie, wypada trochę blado. Zawsze podobało mi się, kiedy główny bohater, bądź jego współtowarzysze, mieli w sobie coś charakterystycznego, co dodawało im charyzmy. Knutas jest nijaki... Brak nałogów, brak problemów, szczęśliwy, żonaty, dzieciaty... Nic co dodawałoby jakiegoś smaczku jego postaci. Jego współpracownicy również wydają się być wyjątkowo nudni.

Sam kryminał nie jest zły. Rozwiązania w nim zastosowane wydają mi się znajome i mam wrażenie, że coś podobnego już kiedyś czytałam, niemniej pochłania się szybko i w miarę przyjemnie.
Irytowała mnie łatwość z jaką policja i telewizja wydobywała informacje z ludzi, chociaż mam wrażenie, że nie za bardzo pomagało to w rozwiązaniu sprawy. Przez pół książki komisarz stał w miejscu i zastanawiał się co dalej. Ostatecznie nawet nie on rozwiązuje zagadkę.

Mam nadzieję, że kolejne części będą mniej miałkie, a w życiu bohaterów wydarzy się coś interesującego, czy zaskakującego.

Dużym minusem na pewno są błędy zawarte w opisie książki na okładce. Mam wrażenie, że osoba która tworzyła to mini streszczenie, niezbyt dokładnie zapoznała się z powieścią.

Polecam do szybkiego przeczytania ;)

Baner