Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stieg Larsson. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stieg Larsson. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 października 2010

Stieg Larsson "Zamek z piasku, który runął"


Lisbeth Salander przeżywa próbę pogrzebania jej żywcem. Ale jej kłopoty na tym się nie kończą.
Mikael Blomkvist sięga w skrywaną przeszłość Salander i rusza w pogoń za prawdą. Pisze ważny tekst, który ma oczyścić nazwisko Lisbeth Salander i wywołać trzęsienie ziemi w rządzie, służbach bezpieczeństwa i całym kraju. Lisbeth Salander w końcu ma szansę pogodzić się z własną przeszłością.










I oto nastąpił koniec... ponad 2000 stron za mną :) Jestem baaardzo zmęczona tym czytaniem, ale i usatysfakcjonowana, bo Larsson stworzył kawał dobrego kryminału.
CZytałam różne opinie na temat trylogii i pozytywne i negatywne, wiele osób czuło rozczarowanie... a wszystko przez to że Millenium jest tak dobrze rozrekamowane. Sama byłam minimalnie rozczarowana po pierwszej części, bo spodziewałam się czegoś nadzwyczajnego, fajerwerków. a dostałam po prostu dobry kryminał. Podejrzewam, że gdyby nie ta cała otoczka wokół trylogii, nikt by nie narzekał, tylko z zachwytem wciągał każdą następną stronę. A tak wyjątkowo sława Millenium podziałała na jego niekorzyść.

Co do trzeciej części...
Podobała mi się najbardziej z wszystkich trzech. Były wprawdzie fragmenty, które nie przypadły mi do gustu, głównie opisy dotyczące wewnętrznych struktur Sapo i poszczególnych jej członków, troszkę nudnawe, ale całą reszta świetna. Cały czas się coś działo, wychodziły na jaw nowe fakty, a ostatnie 300 stron przeczytałam jednym tchem i z wypiekami na twarzy.

Z czystym sumieniem mogę polecić całą trylogię...
Ja sama z chęcią sięgnę po "Mężczyznę, który odszedł za wcześnie" o życiu Stiega Larssona :) z reguły nie lubię biografii, ale jego po prostu mnie intryguje :)

piątek, 8 października 2010

Stieg Larsson "Dziewczyna, która igrała z ogniem"


W kolejnej, po "Mężczyznach, którzy nienawidzą kobiet", części trylogii Millennium główną bohaterką jest Lisbeth Salander. Seria dramatycznych wypadków wywołuje u Lisbeth wspomnienia mrocznej przeszłości, z którą raz na zawsze postanawia się rozprawić. Dwoje dziennikarzy, Dag i Mia, docierają do niezwykłych informacji na temat rozległej siatki przemycającej z Europy Wschodniej do Szwecji ludzi wykorzystywanych w branży seksualnej. Wiele zamieszanych w to osób piastuje odpowiedzialne funkcje w społeczeństwie. Kiedy Dag i Mia zostają brutalnie zamordowani, a podejrzenia zostają skierowane na Lisbeth Salander, Blomkvist postanawia przeprowadzić własne śledztwo. Wkrótce odkrywa związek między morderstwami i sprawą przemytu. Straszliwego Zalę, którego nazwisko wciąż pojawia się w trakcie śledztwa, łączy też coś z niejaką Lisbeth Salander...


Druga część Trylogii Larssona moim skromnym zdaniem jest zdecydowanie lepsza od pierwszej :) Czyta się szybciej, akcja jest bardziej wartka... no i kończy się tak, że nie sposób nie sięgnąć po kolejną część :)
w "Dziewczynie..." poznajemy przeszłość Lisbeth Salander, nieciekawą przeszłość, która ukształtowała trochę mroczny charakter Salander.
Skomplikowany splot wydarzeń, łączy ze sobą ponownie Mikaela i Lisbeth. Dziewczyna Zostaje oskarżona o poważne zbrodnie, którre wstrząsają całą szwecja. Po jej stronie twardo Stoi Blomkvist i próbuje na własną rękę rozwiązać zagadkę.

Co mi się nie podobało?

Reklama Ikei... na każdym kroku natykamy się w tej książce na nazwę tego sklepu.

Jedna z ostatnich scen... Kto czytał ten wie, kto nie czytał to się dopiero przekona... Była wręcz nieprawdopodobna, niemożliwa, nie do przeżycia :)

Mimo tych paru małych wad jest to jeden z lepszych kryminałów, jakie czytałam, więc z czystym sercem POLECAM :)

sobota, 2 października 2010

Stieg Larsson "Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet"


Pewnego wrześniowego dnia w 1966 roku szesnastoletnia Harriet Vanger znika bez śladu. Prawie czterdzieści lat później Mikael Blomkvist - dziennikarz i wydawca magazynu "Millennium" otrzymuje nietypowe zlecenie od Henrika Vangera - magnata przemysłowego, stojącego na czele wielkiego koncernu. Ten prosi znajdującego się na zakręcie życiowym dziennikarza o napisanie kroniki rodzinnej Vangerów. Okazuje się, że spisywanie dziejów to tylko pretekst do próby rozwiązania skomplikowanej zagadki. Mikael Blomkvist, skazany za zniesławienie, rezygnuje z obowiązków zawodowych i podejmuje się niezwykłego zlecenia. Po pewnym czasie dołącza do niego Lisbeth Salander - młoda, intrygująca outsiderka i genialna researcherka. Wspólnie szybko wpadają na trop mrocznej i krwawej historii rodzinnej.

Tak się szczęśliwie złożyło, że pierwszy tom trylogii Millennium kupiłam w antykwariacie za 20 zł, a kolejne dwa dostałam w prezencie urodzinowym od przyjaciół (jak to dobrze, że wiedzą co lubię)
Dość długo zabierałam się za czytanie, ponieważ trochę odstraszał mnie rozmiar książki... ponad 600 stron oznaczało kilkanaście godzin czytania, a ja ostatnio jestem już lekko przemęczona. Ale w końcu, zachęcona kolejną pozytywną recenzję, wzięłam do ręki... i wsiąkłam ;)

Nie będę pisać o treści, żeby nic nie zdradzać przez przypadek, ale książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Znakomicie wykreowane są postacie Lisbeth Salander i Mikaela Blomkvista.
Lisbet nie jest tylko kobiecym dodatkiem współpracującym z Mikaelem, ale niezależną silną kobietą, biorącą sprawy w swoje ręce. Oprócz tego socjopatka, genialna hakerka i researcherka.
Mikael z kolei jest spokojny, wyciszony i uczciwy. Bardzo spostrzegawczy, czasami lekko "ciapowaty"
Tworzą razem ciekawy duet, zarówno w życiu jak i w pracy. Dobrze się czytało o dochodzeniu, które razem prowadzili, o poszczególnych etapach zagadki, którą rozwiązywali.

W kilku recenzjach wyczytałam, że można to wszystko było napisać krócej... ja uważam że ilość i jakość są w porządku. W innej formie książka straciłaby swój urok :)
Co do treści, nie zaskoczyła mnie tak jak myślałam, że mnie zaskoczy, aczkolwiek niektórymi faktami bardzo się zdziwiłam.

Jedyne co mi przeszkadzało to wstawki po angielsku. Dla osób, które nie znają języka są po prostu uciążliwe.

Ta książka to było to, czego ostatnio potrzebowałam. Teraz zrobię małą przerwę i sięgnę po kolejne tomy :) Polecam wszystkim wielbicielom dobrych kryminałów :)

Baner