Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Kaluga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Kaluga. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 marca 2014

Agnieszka Kaluga "Zorkownia"



Czysta "kartka" na ekranie, kursor miga zawzięcie... Tylko co napisać? Jak wyrazić te wszystkie uczucia, które towarzyszyły mi przy lekturze książki. Nie da się żadnymi słowami oddać niezwykłości tej książki. Nie da się...

Z Agnieszką Kalugą i jej blogiem spotkałam się już wcześniej, dzięki wywiadowi, zdaje się w "Wysokich obcasach". Już wtedy podziwiałam autorkę, która po stracie malutkiej córeczki podniosła się i tyle z siebie oddała innym. Nie potrafiłam jednak, mimo że sama prowadzę bloga, wgłębić się w taką formę przekazu, poczuć w pełni co autorka chce przekazać. Dlatego też na widok zapowiedzi książki wpadłam w zachwyt, w końcu jest to nośnik, który pasuje mi najbardziej. Wiedziałam, że wezmę ją w swoje ręce i szybko przeczytam.

Stało się trochę inaczej, bo lektura zajęła mi kilkanaście dni. Czytałam codziennie po kilka stron, nie mogąc przyjąć na siebie więcej; jednocześnie już odkładając, nie mogłam się doczekać powrotu do lektury. Zorkownia to mnogość historii, ludzi, emocji. Bohaterowie zmieniają się niemal na każdej stronie. Jedni odchodzą, inni przychodzą na ich miejsce. Każdy kolejny pacjent to kolejne kończące się życie, kolejne pokłady bólu, kolejna rodzina i jej rozpacz, kolejna historia...

Dzięki autorce, zaglądamy do hospicjum jakby przez zasłonkę. Są niegojące się rany i ludzie spotykający się ze śmiercią, jednak Agnieszka Kaluga w intymny sposób, dzięki czemu czujemy bliskość z każdym pacjentem, oddaje głos swoim podopiecznym. I mimo że jest ból i śmierć, a to wszystko jest bardzo brzydkie, cała książka jest po prostu piękna. To słowo idealnie oddaje charakter tej publikacji. Piękna książka, piękne historie, pięknych, umierających ludzi, piękny obraz istot pogodzonych z nieuniknionym.
Zorkownia niemal na każdym kroku wywołuje uśmiech lub łzy wzruszenia. Podziwiam siłę pacjentów, ich walkę. Podziwiam autorkę, za jej misję. Stworzyła piękny internetowy dziennik, dzięki któremu sama przekazuje emocje, które towarzyszą jej podczas wizyt, a dzięki którym, my możemy zmierzyć się z tematem umierania w naprawdę niezwykły sposób. Agnieszka Kaluga odsiewa hospicyjne myśli, a my je wyłapujemy.
 I błagam... Nie mówcie, że to nie książka nie dla Was, ponad Wasze siły... Zorkownię trzeba poznać...

Chciałam zamieścić kilka cytatów, ale po chwili doszłam do wniosku, że musiałabym zacytować całą książkę. Mimo że bez happy endów, bardzo mi pomogła. Sięgnijcie więc... Naprawdę warto...

Specjalnie od wydawnictwa Znak mam dla Was kupon rabatowy na zakupy na znak.com.pl
Kupując minimum 3 książki i wpisując kod rabatowy MagiaKsiazki wszystkie książki w zamówieniu otrzymacie z 35% rabatem!

http://www.znak.com.pl/specjalna,oferta,landing_magiaksiazki_zorkownia

Przypominam też o trwającym konkursie, gdzie do wygrania dwa egzemplarze Zorkowni (klik)

piątek, 7 marca 2014

Konkurs!

Z blogiem Agnieszki Kalugi spotkałam się już jakiś czas temu, Dlatego też, kiedy zobaczyłam w zapowiedziach książkę, wiedziałam, że muszę ja przeczytać. I czytam, a lektura niesie za sobą cały wachlarz emocji. Na przemian uśmiecham się i płaczę. Czytam po kilka stron dziennie, bo ładunek uczuciowy, jaki Zorkownia za sobą niesie jest przeogromny i nie pozwala na więcej. Pewnie jeszcze jakiś czas to czytanie potrwa, dlatego nie czekając na finał ogłaszam konkurs.


Do wygrania oczywiście "Zorkownia" Agnieszki Kalugi.

Zasady proste:
1. W dwóch krótkich zdaniach przekonaj mnie, że to do Ciebie powinna trafić książka.
2. Przystępując do konkursu, wyrażasz zgodę na udostępnienie swoich danych wydawnictwu znak, które wysyła książki.
3. Konkurs trwa do 14.03.2014 roku, wyniki ogłoszę 15.03.14.

Równolegle, drugi egzemplarz książki udostępniam w konkursie facebookowym, można więc zgłosić się w dwóch miejscach, co zwiększa szanse na wygraną.

Powodzenia!




Baner