Kolejna moja ukochana opowieść z młodszych lat to "Tajemniczy ogród" Frances Hodgson Burnett. Postanowiłam co jakiś czas sięgać po książki "dla dzieci", które często okazują się bardziej wartościowe i niosą za sobą więcej treści, niż niejedna pozycja serwowana nam, z przeznaczeniem "dla dorosłych".Mary Lennox zostaje osierocona przez rodziców i musi przenieść się do domu wuja Archibalda Cravena. Początkowo zbuntowanej i krnąbrnej dziewczynce jest ciężko przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Jednak za sprawą służącej Marty i jej brata Dickona, życie Mary powoli nabiera barw. Całkiem przypadkiem odkrywa w ponurym domostwie jeszcze jednego lokatora - Colina Cravena, syna Archibalda. Chłopiec myśli, że jest śmiertelnie chory, cały czas leży i tyranizuje otoczenie. Matka jego zmarła przy porodzie, a ojciec obwinił za to chłopca, któremu nie potrafi okazać pozytywnych uczuć. Przyjaźń z Mary i Dickonem całkowicie zmieni tego egoistycznego i nieszczęśliwego człowieka i pozwoli mu inaczej spojrzeć na otaczający go świat.
Jest jeszcze ogród, zamknięty na cztery spusty, do którego Mary odnajduje klucz i któremu wraz z Dickonem, a później również Colinem poświęca wiele czasu i energii. Jak się okazuje, miejsce to ma swoją bardzo smutną historię...
Dostałam do swoich rąk przepiękne, nowe wydanie "Tajemniczego ogrodu" okraszone nie tylko ilustracjami odnoszącymi się do treści książki, ale również, pięknymi, kolorowymi obrazkami przedstawiającymi kwiaty i pełniącymi funkcję edukacyjną (wszystkie są dziełem Pani Alicji Rybickiej).
Tej książki chyba nie muszę nikomu polecać, bo to klasyka literatury dziecięcej i podejrzewam, że większość, jak nie wszyscy, mieli już do czynienia z Mary, Dickonem i Colinem. Jeśli nie, to koniecznie musicie nadrobić zaległości!
Zrobiłam kilka zdjęć, żeby zobrazować to, o czym pisałam wyżej, czyli jakość tego wydania...



