
Kosińskiego poznałam dzięki powieści "Pasja", która nie przypadła mi za bardzo do gustu, ale rozbudziła moją ciekawość odnośnie samego autora. Dlatego powzięłam postanowienie i książkę Głowackiego przeczytałam.
Cała powieść osnuta jest wokół losów Jerzego Kosińskiego, polskiego żyda, urodzonego w Łodzi, który po wojnie wyemigrował do USA i tam zrobił oszałamiającą karierę. Jednak cała ta bajka podszyta była wieloma kłamstwami, które Dżerzi serwował na prawo i lewo. W tej książce poznajemy go, poprzez inne postacie przewijające się przez jego amerykańskie życie.
Skandalista, stały bywalec klubów sadomaso, lubujący się w uprawianiu seksu, lubiący żartować z innych, a jednocześnie pogubiony we własnym JA człowiek... taki był Kosiński. Głowacki stara się pokazać jakie wydarzenia, doprowadziły do jego samobójstwa w 1991 roku.
Książka napisana w niezwykle ciekawy i wciągający sposób. Normalnie od wszelkich biografii trzymam się z daleka, a od tej nie potrafiłam się oderwać. Łaknęłam wręcz kolejnych wydarzeń z życia Kosińskiego, mimo iż nie polubiłam go w ogóle.
Ta powieść, zawiera też po części wątki autobiograficzne Głowackiego, który najpierw miał w planie wystawienie sztuki o Dżerzim, później miał zostać nakręcony film, a ostatecznie powstała interesująca książka. Możemy uczestniczyć w spotkaniach z brutalnym a zarazem wciągającym światem amerykańskiego show biznesu.
Książka sama w sobie jest często ciemna i brutalna, zapada w pamięć. Miejscami wydaje się bardzo chaotyczna, ale jak czytałam w wywiadzie z Głowackim, takie było założenie i zupełnie nie umniejsza to wartości tej lektury.
Mnie niewątpliwie ta lektura na długo zostanie w głowie.
Jednak przed zapoznaniem się z tą pozycją polecam przeczytanie książek Jerzego Kosińskiego. W historii Jego życia możemy odnaleźć wiele wątków, które zawarł w stworzonych przez siebie książkach. Ile w tym wszystkim było prawdy? To już każdy z nas musi ocenić indywidualnie.