Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura szkocka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura szkocka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 marca 2011

Alexander McCall Smith "Opowieści przy kawie"

To już moje drugie spotkanie z McCallem Smithem i bohaterami zamieszkującymi kamienicę przy 44 Scotland Street. O ile pierwsze nie było do końca udane i autor nie przekonał mnie do siebie, o tyle przy drugim bawiłam się już bardzo dobrze, a styl Smitha przekonał mnie do sięgnięcia po jego kolejne książki.

"Opowieści przy kawie" to drugi tom z serii, w którym ponownie możemy spotkać niezwykle charakterystycznych bohaterów, których poznaliśmy w pierwszej części. Tak więc ponownie czytamy o zapatrzonej w własne ambicje Irene, męczącej małego Bertiego różnymi zajęciami nieodpowiednimi dla małych chłopców. Ale Bertie, któremu kibicuję niemal od pierwszej strony, rezolutny sześciolatek, zaczyna się buntować. W końcu który inny chłopiec ma różowy pokój, chodzi w ogrodniczkach w kolorze zgniecionej truskawki, uczy się gry na saksofonie, czy też uczęszcza na zajęcia z jogi. Jaki będzie finał poczynań Bertiego i czy Irene zrozumie, że to czego pragnie chłopiec, nie zawsze jest zgodne z jej pragnieniami i marzeniami.

Po przeczytaniu pierwszej części, zakończyłam recenzję słowami "a nuż Bruce zmądrzeje"... cóż, narcystyczny i wywyższający się chłopak też ma swój urok i chyba pozostanie mi się z tym pogodzić. Bruce po wyrzuceniu z pracy postanawia założyć sklep z winem, oczywiście nie znając się na tym za dobrze. Jak to się skończy... musicie się przekonać sami.

Wybrałam do opisu Irene, Bertiego i Bruca, ale oczywiście pojawiają się też inni. Pat, która w końcu podejmuje decyzje i postanawia wracać na studia, Domenica, która zaskakuje wszystkich nowym zainteresowaniem, Duża Lou, Angus ze swoim psem Cyrilem i wiele innych interesujących postaci.

McCall Smitch w genialny sposób pokazuje ludzi z ich lękami i wadami. Czytając ma się wrażenie, że autor zastosował lustrzane odbicie. Ludzie oceniają się wzajemnie poprzez pryzmat własnych zachowań i masek. Bruce jest pusty, więc tak samo ocenia innych i ich zachowania.
Szkot świetnie pokazuje plejadę ludzkich charakterów i w każdym możemy odnaleźć trochę z siebie, bliskich osób, bądź też sąsiadów.

"Opowieści przy kawie" czyta się szybko i przyjemnie. Jest to lektura idealna na wieczór, przy gorącej kawie (opcjonalnie kakao lub herbata). Napisana z ciekawym, nietypowym, trochę angielskim humorem, stanowi coś innego niż większość serwowanych nam książek i z pewnością pod kołderką lekkości przemyca kilka prostych życiowych prawd. Dlatego warto się zapoznać z twórczością tego autora i umilić sobie troszkę czas.

Polecam!

niedziela, 16 stycznia 2011

Alexander McCall Smith "44 Scotland Street"

Pierwsze moje skojarzenie po przeczytaniu książki, to Wisteria Lane i Gotowe na wszystko. Ale zabijcie mnie, nie mam pojęcia dlaczego :) Chyba podobny klimat... a może nie? Mam dziś mętlik w głowie :)

Tytułowa Scotland Street to ulica, na której znajduje się kamienica, w której mieszkają same indywidua.

Pat to dwudziestolatka, która wprowadza się do kamienicy jako współlokatorka Bruce'a. Dziewczyna robi sobie już drugi rok przerwy przed studiami. W międzyczasie podejmuje pracę w galerii u nieporadnego życiowo Matthew (jak to się odmienia?) ;)

Bruce z kolei to zapatrzony w siebie superprzystojniak, pracownik biura nieruchomości. Niezwykle pusty i zarozumiały, potrafi zaleźć czytelnikowi za skórę.

Na parterze kamienicy mieszka Irene wraz z mężem i synem Bertiem. Chłopiec mimo iż ma dopiero 5 lat, gra na saksofonie, uczy się włoskiego i robi wiele rzeczy, których przeciętny pięciolatek bynajmniej nie powinien robić. Chłopiec stał się ofiarą chorej ambicji matki, która tak mnie irytowała, że miałam ochotę zrobić jej krzywdę. Nie wiem jak, ale miałam ochotę ;)

W kamienicy mieszka również ekscentryczna i niezwykle spostrzegawcza Domenica Macdonald.

Oprócz tych bohaterów, spotkamy całą plejadę barwnych postaci, takich jak szef Bruce'a, czy Przyjaciele Matthew.

Książka składa się z krótkich rozdziałów, dzięki czemu czyta się ją bardzo szybko. Jest mnóstwo momentów, kiedy człowiek mimowolnie się uśmiecha, bo autor pokazuje nam ludzi bez ich codziennych masek. Widzimy ich zadufanie, ambicje, i inne niepozytywne cechy, które na co dzień starają się ukrywać pod płaszczykiem pozorów. To z kolei prowadzi do tego, że jesteśmy świadkami wielu zabawnych scen.

Całą książkę oceniam pozytywnie, chociaż były chwile kiedy mnie trochę nudziła. Nie wywołała we mnie żadnych szczególnych emocji, za to dostarczyła mi na kilka chwil trochę rozrywki.
Z ciekawości sięgnę po kolejną część, czyli "Opowieści przy kawie", a nuż Bruce dojrzeje? ;)

Baner