Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Lingas-Łoniewska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Lingas-Łoniewska. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 stycznia 2011

Spotkanie z Agnieszką Lingas - Łoniewską :)

Dziś w Empiku w Silesia City Center odbyło się niezwykle miłe spotkanie z Panią Agnieszką Lingas - Łoniewską. Ale jakby atrakcji było mało to pojawił się również Marcin Pilis autor "Łąki umarłych" o której to książce niedawno pisałam na blogu. Ubolewam strasznie, że mój egzemplarz jest pożyczony i nie mogłam go zabrać ze sobą... :(


A tu proszę, mała fotorelacja:

Pani Agnieszka mówi o swoich książkach


A Tu z Marcinem Pilisem, wzajemna wymiana książek ;P


hmm... Co by tu napisać :)

A tu już ja sama z autorką...

i autorem. :)


Ps. Podziękowania dla Prowincjonalnej Nauczycielki za zrobienie mi zdjęć :)

A tu już ładna dedykacja w książkach "Bez przebaczenia" i "Zakręty losu"

niedziela, 2 stycznia 2011

Agnieszka Lingas - Łoniewska "Zakręty losu"


Nie będę ukrywać, że bardzo lubię od czasu do czasu przeczytać sobie romans z wątkami sensacyjnymi, albo jak ktos woli to książkę sensacyjną z wątkiem romansowym. Do tej pory sięgałam z reguły po książki zagranicznych autorek, aż w końcu trafiłam na Agnieszkę Lingas - Łoniewską i po przeczytaniu drugiej książki tej autorki, wiem że sięgnę już po każdą kolejną.

Zakręty losu, to pierwsza część trylogii opisującej losy braci Borowskich, Krzyśka i Łukasza.
Ta część podzielona jest na dwa przedziały czasowe, akcja rozgrywa się w teraźniejszości i 13 lat wcześniej. Nie chce zdradzać za dużo z fabuły, więc napiszę krótko... Kasia Malczak i Krzysiek Borowski spotykają się w nie najlepszym momencie, On jest chłopakiem przyrodniej siostry Kasi, Gośki. Dziewczyny delikatnie mówiąc się nie lubią i Kaśka ani myśli pogarszać sobie sytuacji w nowym domu (tata Kaśki i mama Gośki niedawno się pobrali).
Jednak jak to czasami bywa uczucie jest silniejsze i ostatecznie Kasia i Krzysiek są razem. Niestety prowadzi to wszystko do wielu tragicznych wydarzeń, a jakich? dowiecie się sięgając po książkę... Napiszę tylko jeszcze, że po 13 latach spotkają się na sali sądowej. Ona jest prokuratorem, a on adwokatem... Ona oskarża, a on broni.

Jak już nadmieniałam wyżej, lubię takie książki, dlatego może nie jestem do końca obiektywna. Mnie lektura "Zakrętów losu" odprężyła, nawet nie zauważyłam kiedy dojechałam z Zakopanego do domu :) Bardzo podoba mi się styl pisania autorki - prosty i zrozumiały. Pani Agnieszka pozwala nam poznać myśli obojga bohaterów, dialogi są żywe i ciekawe, no i jestem fanką scen erotycznych, chociaż chwilami jak dla mnie nawet trochę ich za dużo. Czasami musiałam się wręcz zarumienić ;)

Jedyne do czego chciałabym się przyczepić to to, że trochę mi było za mało wątku sensacyjnego:) Niemniej jestem strasznie ciekawa, szczególnie po ostatnim zdaniu i przeczytaniu fragmentu na blogu autorki, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. A jako że podobno kobiety lubią złych chłopców, to chciałabym wiedzieć już zaraz, co się przytrafi jeszcze Łukaszowi.

I słówko o okładce - świetna :)

Polecam i niecierpliwie czekam na kolejną część.

A przy okazji...

22 stycznia 2011 o godz. 16:30 odbędzie się w Empiku w Silesii spotkanie z autorką, która promować będzie właśnie tę książkę. Ja się oczywiście pojawię licząc na dedykację na moim egzemplarzu :)

sobota, 18 grudnia 2010

Agnieszka Lingas - Łoniewska "Szósty"



"W szóstym dniu Bóg stworzył człowieka - mężczyznę i kobietę. W szóstym dniu… odbiorę Ci życie, bo ja jestem twoim Bogiem…" To motto seryjnego zabójcy, który poluje na zielonookie blondynki. Sprawę prowadzi Śląska Grupa Śledcza pod dowództwem inspektora Marcina Langera. Pomaga mu profilerka - Alicja Szymczak. Okazuje się, że tych dwoje łączy nie tylko praca ale i przeszłość, chociaż jeszcze nie zdają sobie z tego sprawy. Inspektora Langera z zbójcą łączy jeszcze więcej...









"Szósty" to akurat książka z tych, które ja z natury lubię. Ciekawe śledztwo, połączone z gorącym romansem... i najważniejsze, historia dzieję się w miejscu mojego zamieszkania, czyli na Śląsku. Pierwszy raz czytałam powieść, która była osadzona w miejscach doskonale mi znanych i dzięki temu łatwiej mi było wczuć się w akcję.

Do rzeczy...
Śląska Grupa Śledcza pod dowództwem Marcina Langera, prowadzi śledztwo dotyczące seryjnego zabójcy, który za cel obrał sobie zielonookie blondynki, które więził, gwałcił, a szóstego dnia zabijał. Komisarz Langer prosi pomoc znakomitą profilerkę Alicję. Jak się okazało już przy pierwszym spotkaniu, kobieta od dawna pojawiała się w jego snach, a dokładnie od 6 lat, czyli od czasu kiedy Marcin leżał w szpitalu z jej umierającym mężem. Między nimi praktycznie od razu rodzi się silna więź i duże znaczenie w ich życiu ma pojawiający się czynnik nadprzyrodzony...

Książka w zasadzie spełniła moje oczekiwania. Śledztwo jest ciekawe, chociaż jak dla mnie czasami przyćmione przez historię Marcina i Alicji.
Mimo iż autorka stopniowo odkrywa karty i teoretycznie można wydedukować, kto jest zabójcą, to zakończenie jest mimo wszystko zaskakujące, a sam epilog sprawił, że otworzyłam z przerażeniem oczy...
Troszkę mnie irytowały zbyt częste opisy świetnej klaty pana komisarza i innych jego szczegółów anatomicznych, ale w zasadzie to mój jedyny zarzut. Bo książkę czyta się szybko i przyjemnie. Jeżeli potrzebujecie czegoś odprężającego to polecam :)

Ja z chęcią sięgnę po pozostałe książki Pani Agnieszki :)

Baner