Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harlan Coben. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Harlan Coben. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 marca 2014

Harlan Coben "Sześć lat później"

Moje pierwsze spotkanie z Harlanem Cobenem, to była powieść "Nie mów nikomu". Dosłownie ją połknęłam i zachwycona odkryciem zrobiłam szturm na bibliotekę oraz ogołociłam allegro z pozostałych tytułów. Trochę tego wtedy było... Kiedy przeczytałam już wszystko, co było wydane, niecierpliwie zaczęłam wypatrywać pojawienia się kolejnych powieści, aż do momentu kiedy przyszło rozczarowanie. Tym z całą pewnością była "Mistyfikacja" a później "Zaginiona". Napisane jakby z przymusu, wymęczone wręcz. I mimo, że Coben nadal pozostaje jednym z tych najbardziej lubianych (chociaż zdecydowanie wyprzedził go już Lee Child) i ciągle czekam na nowości, to jednak podchodzę do nich już bez takiego entuzjazmu jak kiedyś. I może lepiej...

Jake Fisher jest wykładowcą uniwersyteckim, lubianym przez studentów. Prowadzi spokojne akademickie życie, które można by określić mianem nudnego i monotonnego. Wszystko zmienia się w dniu, kiedy przypadkiem na stronie internetowej znajduje nekrolog Todda Sandersona, człowieka który sześć lat wcześniej poślubił jego największą miłość Natalie. Jake złożył w dniu ślubu obietnicę, że zostawi małżeństwo w spokoju i nie będzie szukał z ukochaną kontaktu. Łamie ją jednak i jedzie na pogrzeb. Tam okazuje się, że żoną zmarłego wcale nie jest Natalie, a zupełnie inna kobieta. I jest tą żoną od ponad dziesięciu lat, na dodatek mają dwoje dzieci... Jake postanawia odszukać dawną miłość i uruchomia tym lawinę zupełnie nieprzewidzianych zdarzeń, które zagrażają nie tylko jego życiu...

Czytając tę powieść miałam wrażenie, że autor wykorzystał schemat jaki zastosował w swojej najgłośniejszej chyba powieści "Nie mów nikomu". Przez cały czas lektury miałam skojarzenia z tamtą książką. Nie twierdzę, że to źle, ale zabrakło mi jakiejś świeżości, czegoś nowego. Po raz kolejny jest wielka miłość, kobieta która znika, a o której zakochany po uszy mężczyzna nie potrafi zapomnieć. Cała intryga jest oczywiście, jak to u Cobena, misternie skonstruowana. Z reguły wszystkiego dowiadywaliśmy się dopiero na ostatnich stronach, tym razem jednak autor powoli odkrywa przed nami poszczególne karty pozwalając wielu rzeczy domyślić się wcześniej, jednak finał mimo wszystko nas zaskakuje.

Połknęłam książkę, podobała mi się, ale bez większych rewelacji. Dobra powieść sensacyjna z trudną do odgadnięcia wielowątkową intrygą, trzymająca poziom, jednak bez tego "łał", które pojawiało się kiedyś.

Polecam.

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Harlan Coben "Na gorącym uczynku"

Harlan Coben jest niekwestionowanym mistrzem gatunku i moim ulubionym pisarzem amerykańskim. Po jego książki biegnę zawsze w dniu ich premiery i nie inaczej było tym razem. Oczywiście zaczęłam czytać niemal natychmiast po zakupie, nie zważając na inne rozpoczęte tytuły.

Wenda Tynes jest dziennikarką i prowadzi program, w którym na żywo demaskuje pedofilów. Jej kolejną "ofiarą" staje się Dan Mercer, pracownik opieki społecznej, na co dzień pracujący z dziećmi. Zaszczuty przez społeczeństwo ucieka i ukrywa się przed ludźmi, jednocześnie wynajmując bardzo dobrego adwokata, który podważa w sądzie dowody zebrane przeciwko niemu. Dan zostaje oczyszczony z zarzutów, jednak w oczach społeczeństwa wygląda to zupełnie inaczej. Mniej więcej w tym samym czasie znika siedemnastolatka Haley McWaid. Trzy miesiące poszukiwań nie przynoszą rezultatów, do czasu połączenia tych dwóch pozornie niewiążących się ze sobą spraw...

Cobena wręcz wielbię, ale potrafię być też wobec niego krytyczna, dlatego niestety muszę zauważyć lekki spadek formy, w porównaniu z książkami wydawanymi kilka lat temu. Oczywiście jest dużo, dużo lepiej, niż w "Zaginionej", która bardzo mnie rozczarowała, ale mimo to czuję jakiś zgrzyt w całości.
Nie lada gratką dla fanów Mayrona i Wina będzie to, że ten drugi pojawia się w książce, jak również kilku innych bohaterów znanych nam już wcześniej. Coben wykorzystuje kilka rozwiązań, które, mam wrażenie, pojawiały się już w innych jego pozycjach.
Zakończenie jak zwykle nieprzewidywalne i zaskakujące, aczkolwiek jednego wątku domyśliłam się trochę wcześniej. Czyta się niezwykle szybko, mnie to zajęło jedno południe i oczywiście ciężko się oderwać. Jest to solidnie napisany kryminał i thriller. Bardzo podobało mi się pokazanie wirtualnego świata i wszystkich kryjących się za nim zagrożeń. Coben pokazuje, jak łatwo ten świat nas pochłania i jak często stajemy się nieświadomie jego ofiarami. Portale społęcznościowe i blogi funkcjonują w tej powieści jako narzędzie do wyrządzania zła i myślę, że książka stanowi ciekawe ostrzeżenie przed internetem i stojącymi za nim zagrożeniami.

Mimo kilku niedociągnięć polecam, bo Coben to Coben, czyta się go wyśmienicie.

środa, 17 listopada 2010

Rzecz się tyczy Harlana Cobena :)


Obił mi się dziś kilka razy Coben o oczy (m. in. u Bazyla), a jako, że jest jeden z moich ulubionych amerykańskich pisarzy, którego obdarzyłam miłością od pierwszego przeczytania, to postanowiłam coś tu skrobnąć o nim :)

Zajrzałam dziś do statystyk mojego bloga i wynika z nich, że najwięcej wyświetleń ma umieszczona 22 września notatka o "Mistyfikacji". Dokładnie 740 razy ktoś do niej zaglądał. Dla porównania następna ma tylko 150 wyświetleń.

Mimo iż darzę wręcz uwielbieniem pisarza, muszę przyznać, że jego książki szybko się zapomina. Po dwóch tygodniach od przeczytania pewnie sama nie umiałabym powiedzieć o czym dokładnie to było... ale co tam... czytam dla chwilowego zapomnienia ;)

Na podstawie książki "Nie mów nikomu" został nakręcony film o tym samym tytule. Jego reżyserem jest Guillaume Canet, a w rolach głównych występują Francois Cluzet, Marie-Josee Croze, Andre Dussollier, Kristin Scott Thomas (Harlan Coben, występuje przez moment, jako przechodzień ;)). Słyszałam różne opinie na jego temat... mnie się podobał więc polecam


Autor ma już w swoim dorobku pokaźną bibliografię:


Z Myronem Bolitarem

* 1995 Bez skrupułów
* 1996 Krótka piłka
* 1996 Bez śladu
* 1997 Błękitna krew
* 1998 Jeden fałszywy ruch
* 1999 Ostatni szczegół
* 2000 Najczarniejszy strach
* 2006 Obiecaj mi
* 2009 Zaginiona
* 2011 Live Wire (jeszcze nie wydana)

Pozostałe powieści

* 1990 Mistyfikacja
* 1991 Klinika śmierci (w Polsce jeszcze nie wydana)
* 2001 Nie mów nikomu
* 2002 Bez pożegnania
* 2003 Jedyna szansa
* 2004 Tylko jedno spojrzenie
* 2005 Niewinny
* 2007 W głębi lasu
* 2008 Zachowaj spokój
* 2010 Na gorącym uczynku (w Polsce jeszcze nie wydana)*

Ja przeczytałam wszystkie w Polsce wydane... a Wy? :)

Pozdrawiam Wszystkich odwiedzających ;)

*wiedzę na temat bibliografii zaczerpnęłam z wikipedii

środa, 22 września 2010

Harlan Coben "Mistyfikacja"


Trzydziestoletnia Laura Ayars, kobieta wyjątkowej urody, była modelka, jest właścicielką domu mody Svengali. David Baskin to gwiazda sportu, koszykarz bostońskich Celtów, uważany powszechnie za najlepszego w lidze NBA. Łączy ich wielka miłość. Niestety, tuż po ślubie zawartym w Australii David Baskin tonie podczas kąpieli w oceanie... jednak przed śmiercią wydaje niezrozumiałe polecenie przetransferowania sumy pół miliona dolarów z USA do Szwajcarii. Niemal jednocześnie wśród zawodników Celtów pojawia się tajemniczy Mark Seidman który, choć fizycznie do niego niepodobny, zdumiewająco przypomina go stylem gry. W ogóle historię rodziny Baskinów znaczą tragiczne wydarzenia: ojciec Davida, Sinclair Baskin został zamordowany, tajemniczy zabójca morduje także jego brata... oraz ciotkę Laury.

Zacznę od tego, że jestem wielką fanką Harlana Cobena, przeczytałam wszystkie jego książki i teraz z niecierpliwością wyglądam każdej następnej.

"Mistyfikacja" została napisana w 1990 roku i jest pierwszą książką dwudziesto paro latka wówczas. Sam autor we wstępie nawołuje, żeby nie zaczynać przygody z jego książkami od tej właśnie powieści i w tej kwestii się z nim zgadzam. Nie czytaliście jeszcze Cobena? Sięgnijcie po "Nie mów nikomu" albo "Bez skrupułów"... Dlaczego?

Jest to książka typowa dla Cobena... Niezwykła i skomplikowana intryga, wydaje się tak nieprawdopodobna, że aż niemożliwa. Za każdym razem kiedy wydawało mi się, że już wiedziałam o co chodzi, albo kto jest mordercą, myślałam sobie "zaraz... przecież to Coben, na pewno mnie czymś zaskoczy..." i zaskakiwał! Wydaje się, że autor napisał prosty kryminał, bo niektórych wątków i tajemnic można się domyślić dość szybko, ale po co nam ta wiedza skoro tak naprawdę do samego końca nie wiadomo o co chodzi?
Czytelnik, który sięgnie po tę książkę jako pierwszą z Cobenowskich, może uznać ją za przesadzoną i zbyt niewiarygodną bajkę, jednak Ci którzy już znają i lubią styl Cobena, nie będą żałować :)

Po rozczarowaniu "Zaginioną" jestem ogromnie szczęśliwa, że przeczytałam "Mistyfikację", wróciła mi wiara w starego, poczciwego Harlana.

POLECAM!

czwartek, 5 sierpnia 2010

Harlan Coben "Zaginiona"


Najnowszy thriller Harlana Cobena, niekwestionowanego króla gatunku. "Zaginiona" to długo wyczekiwana dziewiąta książka o Myronie Bolitarze, agencie sportowym i detektywie, ulubionym bohaterze pisarza. Myron Bolitar nie miał kontaktu z dawna kochanką, Therese Collins, od ponad siedmiu lat. Niespodziewanie kobieta dzwoni do niego z prośbą o pomoc. Mąż Therese, Rick, o którym Myron nie miał zielonego pojęcia, planował spotkanie z żoną w Paryżu. Chciał przekazać jej ważną informację, ale przepadł bez wieści. Po chwili wahania Bolitar decyduje się lecieć do Europy. We Francji czeka na niego przykra niespodzianka. Już na lotnisku obydwoje zostają zatrzymani przez policję. Rick, pracujący jako reporter śledczy, został zamordowany, a Therese stała się główna podejrzaną... Jednak jeden fakt podważa tę hipotezę - na miejscu zbrodni znaleziono ślady krwi, a badanie DNA ujawniło, że krew należała do nieżyjącej od lat córki Collinsów. Gdy tylko Myron zagłębia się w śledztwo, okazuje się, ze ktoś bardzo nie chce, by prawda wyszła na jaw. Jakie tajemnice kryją się w przeszłości Ricka?

Przeczytałam kolejną książkę mojego ulubionego autora i mimo powszechnego zachwytu nad nią, ja czuję lekki niedosyt... Wydaje mi się, że została napisana od niechcenia, przynajmniej jej druga część. Mój bohater Myron Bolitar stał się jakby bardziej mdły, mniej wyrazisty... ale może to tylko moje odczucie. Na pewno nie obrażę sie na Cobena, bo mimo że książka nie taka jak się spodziewałam to i tak lepsza od większości z tego gatunku :) Tak więc z niecierpliwością czekam na kolejną pozycję tego autora...

Baner