W końcu udało mi się przeczytać i opisać jakąś książkę! Do zawirowań związanych ze zmianą pracy doszły kolejne i coraz trudniej znaleźć mi siłę i chęć na to, żeby usiąść i coś napisać...
Jednak obok "Ogrodu wiecznej wiosny" nie mogłam przejść obojętnie, ponieważ książka wywołała we mnie bardzo mieszane uczucia. Z jednej strony historia opowiedziana przez Cristinę Lopez Barrio wciąga i zaciekawia czytelnika, z drugiej wydaje mi się, że autorka uległa wpływom innych autorów i jej opowieść bardzo przypominała powieści Isabel Allende, czy Gabriela Garcia Marqueza. Tylko czy to jest zarzut?
Nad rodem Laguna ciąży klątwa. Kobiety zakochują się nieszczęśliwie i rodzą córeczki, które czeka podobny do matek los. Clara Laguna jest przepiękną dziewczyną, która wręcz poraża urodą, nie dziwnym jest więc to, że zakochuje się w niej andaluzyjski myśliwy. Jednak biedna dziewczyna nie zdawała sobie sprawy z tego, że panicz z pozycją nigdy nie poślubi jej i nie da nazwiska jej dziecku. Wielka miłość przerodziła się w wielką chęć zemsty. Zhańbiona Clara, w domu otrzymanym od ukochanego, otwiera burdel, a sama zaczyna trudnić się najstarszym zawodem świata. W "czerwonym domu" rodzi się Manuela Laguna, kolejna przeklęta... Pozbawiona miłości i bliskości, oślepionej zemstą matki, wyrasta na zupełne przeciwieństwo Clary. Postanawia odmienić los i zyskać szacunek ludzi... Czy jej się to uda i jak potoczą się losy kolejnych pokoleń kobiet Laguna, Olvido i Margarithy, oraz... Santiago!?
Na 340 stronach autorka zawarła historie pięciu kolejnych pokoleń rodziny Laguna. Burzliwe losy każdej postaci spokojnie nadają się na osobne powieści, a ich skumulowanie na tych kilkuset stronach spowodowało, że otrzymujemy wartką i wciągającą wielopokoleniową sagę rodzinną o niesamowitym klimacie. Ogród kwitnący przez cały rok, to symbol wiecznej miłości, jaką kobiety Laguna darzyły swych ukochanych, aż po grób. Realizm magiczny to atut powieści, zresztą nie jedyny, bo mamy jeszcze wielkie namiętności, tajemnice, erotykę, nienawiść i zbrodnię, które tworzą powieść fascynującą i z pewnością godną uwagi.
Ukochaną książką autorki jest "Sto lat samotności" Marqueza, której niestety nie miałam okazji czytać, nad czym bardzo ubolewam, ponieważ podejrzewam że Hiszpanka inspirowała się powieścią Kolumbijczyka. Chętnie zestawiłabym sobie "Ogród wiecznej wiosny" i "Sto lat samotności"... Ale wszystko przede mną. A może wy macie doświadczenia z obojgiem autorów?
Podsumowując... polecam, ponieważ Cristina Barrio Lopez stworzyła naprawdę klimatyczną i dobrą powieść. I jeszcze słówko o okładce, która jest hipnotyczna, a kobieta na niej przedstawiona wygląda dokładnie tak, jakbym chciała widzieć Clarę Lagunę.
Polecam!
