
Miś uszatek jest postacią raczej kultową, no bo któż go nie zna? Przez długie lata towarzyszył dzieciom w czasie dobranocki... zresztą nie tylko dzieciom... Jeszcze dziś często nucę piosenkę, która pojawiała się na końcu każdego odcinka przygód Uszatka.
Miś został stworzony pod koniec lat 50tych przez grafika Zbigniewa Rychlickiego i pisarza Czesława Janczarskiego. Od roku 1975 studio Se-ma-for rozpoczęło produkcję serialu animowanego z misiem w roli głównej. Serial wiele lat towarzyszył nam na ekranach telewizorów, a sława misia z klapniętym uszkiem rosła.
Dzisiaj, wydawnictwo Nasza Księgarnia raczy nas pięknym wydaniem "Misia Uszatka" z ilustracjami Pana Zbigniewa. Możemy więc, po raz kolejny spotkać się z Misiem, poznać jego przygody, dowiedzieć się między innymi jak trafił do Zosi i Jacka, oraz skąd wzięło się jego imię. Na ostatnich stronach Uszatek opowiada nam kilka bajek i po prostu nie sposób przejść obojętnie obok tej pozycji. Klasyka, w pięknym wydaniu, z cudownymi ilustracjami... Nawet mój miś się zaczytał...
A na koniec piosenka, która od zawsze i na zawsze kojarzyć mi się będzie z dzieciństwem...
Pora na dobranoc,
bo już księżyc świeci.
Dzieci lubią misie,
misie lubią dzieci.

