niedziela, 2 stycznia 2011
Kerrelyn Sparks "Ja Cię kocham, a Ty śpisz wampirze"
Miałam problem, żeby zacząć o tej książce... bo nie będę ukrywać, nie jest to literatura najwyższych lotów, a mimo to książki Kerrelyn Sparks po prostu uwielbiam.
Zaczynałam od "Jak poślubić wampira milionera" i tak już poleciało. Czyta się te książki o tyle dobrze, że w każdej kolejnej części pojawiają się bohaterowie z poprzednich i dzięki temu wiemy jak im się życie toczy.
W tej części autorka zajęła się życiem uczuciowym Iana MacPhie. W poprzednich książkach poznajemy go jako wampira 500-letniego uwięzionego w ciele nastolatka. Teraz dzięki zażyciu środka wymyślonego przez Romana Draganesti, postarza się o kilkanaście lat i w końcu ma szansę na spotkanie kobiety, która potraktuje go poważnie i obdarzy miłością. Ma w planie ożenić się z jakąś miłą wampirzycę, jednak los płata mu figla i spotyka na swej drodze Toni. Dziewczyna jest zatrudniona w firmie, która ochrania wampiry, kiedy śpią w ciągu dnia. Ma swoje sekrety... chce udowodnić światu, że wampiry istnieją. Przyjaciółka Toni została napadnięta przez Malkontentów i nikt nie chce jej uwierzyć, co kończy się w szpitalu psychiatrycznym.
Historia jak się pewnie domyślacie jest dość przewidywalna, ale coraz bardziej zaskakują mnie rozwiązania, jakie serwuje autorka na zakończenie książki. w końcu była już przemiana człowieka w wampira, wampira z powrotem w człowieka, a teraz znowu coś innego i pod tym względem czuje się usatysfakcjonowana.
Romanse paranormalne lubię sobie od czasu do czasu przeczytać, a jak pisałam wyżej Kerrelyn Sparks swoimi książkami potrafi mnie rozbawić i odprężyć. Dlatego sięgnę po każdą kolejną pozycję tej autorki. A co mi tam ;)
Książkę czyta się szybko i przyjemnie, cała lektura zajmuje kilka godzin i nie łatwo się oderwać :)
Tak przy okazji... rozbrajają mnie tłumaczenia oryginalnych tytułów książek Sparks. Ten w oryginalne brzmiał: All I Want for Christmas Is a Vampire
Polecam
Książkę otrzymałam od wydawnictwa AMBER
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Już sam tytuł mnie rozbraja, a jego wersja angielska... miażdży:)
OdpowiedzUsuńMuszę sobie normalnie jakiś paranormal romance przeczytać w końcu:)
Faktycznie, niezłe jest tłumaczenie tytułu :D Książka raczej nie dla mnie, choć kto wie, może kiedyś wpadnie mi w ręce. ;)
OdpowiedzUsuńRaczej nie przeczytam, bo czuję przesyt "wampirzą" literaturą.
OdpowiedzUsuńWszędzie dookoła wampiry :)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie kompletnie nie dla mnie:)
OdpowiedzUsuńidziesz jak burza :)
OdpowiedzUsuńchyba nie sięgnę chociaż? nigdy nie mów nigdy :o
jeżeli napisana jest z przymrużeniem oka to może faktycznie nie być taka zła, choć fanką romansów to ja niestety nie jestem
OdpowiedzUsuńTłumaczenie tytułu jest rzeczywiście niezłe. A jeśli chodzi o samą książkę, to raczej nie dla nie. Może kiedyś ;)
OdpowiedzUsuńW sumie mam ostatnio przesyt wątków wampirzych, ale może jak opadnie cała ta zawierucha, to po nią sięgnę choćby z ciekawości :)
OdpowiedzUsuńrozstrzał gustu literackiego masz ogromny:)
OdpowiedzUsuńTrzeba próbować wszystkiego ;) Chociaż po niektóre książki staram się sięgać w ograniczonych ilościach :)
OdpowiedzUsuńniekoniecznie mam na nią ochotę
OdpowiedzUsuńHaha, Podsłucha ma rację, tytuł orginału po prostu powala ;]
OdpowiedzUsuńJa zazwyczaj takich książek kijem nie tykam, bo jak już widzę zakochane wampiry to mi się źle robi, ale w sumie widziałam to u mnie w bibliotece, więc może kiedyś.
Tłumaczenia bywają świetne. Chciałam przeczytać pierwszą część, ale sama mam "swoją" serię, którą ubóstwiam i będę się jej trzymać. Richelle Mead mnie opętała xD.
OdpowiedzUsuńo jejku jeszcze jednej serii o wampirach nie skończyłam a ty mnie już kusisz drugą, ja przy tobie nie nadążam ;)
OdpowiedzUsuńKiedys miałam ogromny apetyt na tę pisarkę, ale jakoś mi minęło:P
OdpowiedzUsuńooo wampirowo znów :) a ja nadal nie zapoznałam się z żadnym :)
OdpowiedzUsuńhmmm lubiłam wampiry jakiś czas temu, nie wiem czy jeszcze mi to zostało... może :)
OdpowiedzUsuńczytałam, świetna jak cała seria ;)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie cała seria jest na plus. Nie jest jakaś wyjątkowa, ale da sie czytać :P
OdpowiedzUsuńZapraszam: http://klamczuchyoceniaja.blogspot.com/