środa, 22 grudnia 2010

Jo Nesbo "Wybawiciel"


W zasypanym śniegiem Oslo inspektor Harry Hole ściga nieuchwytnego płatnego zabójcę z byłej Jugosławii. Przeczesuje środowiska narkomanów, dewiantów, członków Armii Zbawienia wyczekujących nowego zbawiciela, który ma ich wyzwolić od beznadziei życia - choćby przez śmierć. Inspektor Harry Hole to policyjny anarchista stosujący metody dalekie od procedur, nieprzystosowany do życia nałogowy palacz i alkoholik. Przed wyrzuceniem na bruk chroni go jednak to, że jest niezwykle inteligentnym i efektywnym policjantem. Ma także parasol ochronny, który rozpina nad nim Bjarne Moller, jego przyjaciel i bezpośredni przełożony.


Jest to niestety moja pierwsze spotkanie z Jo Nesbo... dlaczego niestety? A no dlatego, że Wybawiciel jest książką, której akcja się toczy po wydarzeniach zawartych w trylogii z Oslo, a co za tym idzie, niestety posiadam już wiedzę z tamtych wydarzeń i czytanie książek kryminalnych, których rozwiązanie już znam mija się z celem.
I żałuję, bo bardzo mi się styl Jo Nesbo podoba i chciałabym więcej.
Ja wogóle jestem fanką skandynawskich kryminałów i powoli robię się wobec nich bezkrytyczna.

Harry Hole, to niezwykle charakterystyczny bohater. Alkoholik i nałogoowy palacz, ale przy tym niezwykle bystry komisarz. Nie jest przedstawiony jako Rambo i SuperMan w jednym, nawet nie nosi broni, ot człowiek po prostu, z wadami.

Sprawa którą prowadzi Hole dotyczy zabójstwa żołnierza Armii Zbawienia. Komisarz kierując się często intuicją i przeczuciami, krok po kroku zbliża się do ostatecznego rozwiązania, które jest niezwykle zaskakujące.

Nesbo pisze w sposób niezwykle wciągający. Bardzo podobały mi się przejścia między poszczególnymi wątkami teoretycznie ze sobą niezwiązanymi. Kiedy trzeba wywołuje w Nas wstręt i przerażenie, znowu innym razem uśmiech i ciepłe odczucia.
Jak dla mnie kolejny mistrz gatunku.

Polecam

13 komentarzy:

  1. zrobiłaś to samo co ja z książkami Mankella, ale udaje że nie wiem i czytam wcześniejsze ;D a na Nesbo mam ochotę od dawna.

    OdpowiedzUsuń
  2. jakiś czas temu Nesbo przykuł moją uwagę, ale mam tyle zaległych książek że nawet nie biorę się za zbieranie tej serii. nie mniej wydaje mi się, że nie ma co przekreślać wcześniejszych części mimo, że zna się w jakiś osób ich zakończenia. jestem pewna, że w ich treści znajdzie się w nich wiele informacji o których się nie miało pojęcia, a które pomogą zrozumieć puentę całości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda trochę że książka Ci zaspojlerowała początek serii, ale i tak są one tak fajnie napisane, że nie ma się czym przejmować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś zdecyduję się na przeczytanie książek tego autora. Ale to kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie książki, przeczytam :D pytanie tylko... kiedy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przejmuj się i spokojnie sięgnij po wcześniejsze. Ja zrobiłam to samo, co ty, z tym że zaczęłam od jeszcze późniejszej części - "Pierwszego śniegu", ale potem przeczytałam wcześniejsze i okazało się, że było w nich dużo, dużo więcej niż się spodziewałam, a przyjemność z czytania była ogromna, mimo iż parę rzeczy wiedziałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja właśnie zastanawiam się, czy kupić sobie ksiązkę Nesbo, z tym, że pierwszą ["Czerwone gardło"]. Bo na dworcu widziałem plakaty reklamujące i muszę przyznać, że ksiązki mają ciekawe okładki, takie przyciągające uwagę. :)
    Poza tym gdzieś już czytałem, że te kryminały są dobre, a Ty także je chwalisz, wiec pewnie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam "Trzeci klucz" już jakiś czas temu. To chyba jedna z części Trylogii z Oslo. Bardzo mi się podobała i od tamtej pory rozglądam się za Nesbo, ale nie udało mi się niczego znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako miłośniczka kryminałów na książki Nesbo mam ochotę od dłuższego czasu :) Z Tym, że ja właśnie staram się czytać po kolei, od pierwszej części.

    OdpowiedzUsuń
  10. kupiłam tę książkę narzeczonemu na gwiazdkę, więc mam nadzieję, ze podobnie jak Tobie i jemu się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jo Nesbo chodzi za mną już od dłuższego czasu. Muszę w końcu zabrać się za jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Też lubię skandynawskie kryminały, chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń

Baner