Jacek
Hugo-Bader dotknął tym razem tematu bardzo kontrowersyjnego, budzącego, mimo
upływu czasu, wiele emocji. Nie sposób nie spotkać się z negatywnymi opiniami o
autorze i książce jeszcze na długo przed jej ukazaniem. Nawał komentarzy można
by w skrócie przedstawić tak (podaję perełki w formie skondensowanej): „Po co
on zabiera się za taką książkę? Kim jest i co wie na ten temat, kto mu dał
prawo do pisania na ten temat?” A to tylko kropla w morzu tego, co się
prawdopodobnie jeszcze pojawi po premierze.
Hugo-Bader jest doświadczonym reporterem, który wiele już w swoim życiu zobaczył i przeżył. Jednak wtargnięcie w hermetyczny świat wspinaczy okazało się jednym z jego najtrudniejszych doświadczeń. Autor udał się tam, gdzie wszystko się zaczęło. Gdzie sukces okupiony został wielką tragedią... Na Broad Peak. Jacek Hugo-Bader był jednym z czterech członków wyprawy, która w 2013 roku wybrała się po ciała Maćka Berbeki i Tomka Kowalskiego. Wspinacze życie stracili po tym, jak jako pierwsi w historii zdobyli szczyt zimą. Razem z nimi w tej zimowej wyprawie brali udział Adam Bielecki i Artur Małek, którzy również stanęli na wierzchołku. Kierownikiem całej wyprawy był Krzysztof Wielicki.
Hugo-Bader jest doświadczonym reporterem, który wiele już w swoim życiu zobaczył i przeżył. Jednak wtargnięcie w hermetyczny świat wspinaczy okazało się jednym z jego najtrudniejszych doświadczeń. Autor udał się tam, gdzie wszystko się zaczęło. Gdzie sukces okupiony został wielką tragedią... Na Broad Peak. Jacek Hugo-Bader był jednym z czterech członków wyprawy, która w 2013 roku wybrała się po ciała Maćka Berbeki i Tomka Kowalskiego. Wspinacze życie stracili po tym, jak jako pierwsi w historii zdobyli szczyt zimą. Razem z nimi w tej zimowej wyprawie brali udział Adam Bielecki i Artur Małek, którzy również stanęli na wierzchołku. Kierownikiem całej wyprawy był Krzysztof Wielicki.
Po tej tragedii głos zabrali niemal wszyscy. Od przeciętnego Kowalskiego, który góry ogląda tylko w telewizji, po największe alpinistyczne autorytety. Środowisko się podzieliło. Coraz częściej mówiono o braku braterstwa liny i współpracy. O coraz bardziej indywidualnym wspinaniu, bez jakiejkolwiek pracy zespołowej. Jeszcze bardziej zawrzało po raporcie Polskiego Związku Alpinizmu. Najwięcej negatywnych uwag posypało się w stronę Adama Bieleckiego, który w oczach autorów raportu wydaje się być jedynym winnym.
Reporter
dość intensywnie nagabywał Jacka Berbekę o możliwość uczestnictwa w wyprawie
poszukiwawczej. Pierwszy telefon nic nie dał, dopiero desperacki mail przyniósł
rezultat. Od początku relacja z Jackiem Berbeką była trudna. Nie bez powodu
jest nazywany "Siekierką". Nieugięty, bezkompromisowy, wybuchowy.
Kompletne przeciwieństwo brata. W górach autor przekonał się, wielokrotnie
doświadczając ostracyzmu, jak ciężko żyć z Berbeką. Od samego początku wyprawy
Hugo-Bader czuł się nieswojo w hermetycznym środowisku, do którego nikt nie
miał zamiaru go wprowadzić. Co powodowało konflikty, aż w końcu wybuch :
"-Nie musicie mnie lubić, ale bądźcie chociaż koleżeńscy. Przecież wiadomo było, że na wyprawę bierzecie reportera i że na pewnych warunkach, Miałem dostać piękna historię, a nie mam nic, żadnego materiału, bo nie chcecie gadać. No to jestem w czarnej dupie, a przecież narobiłem zobowiązań, żeby wnieść swój wkład do wyprawy".
Pozostałymi uczestnikami wyprawy byli Jacek Jawnień, Krzysztof
Tarasewicz, a do pewnego momentu towarzyszyli im również rodzice i narzeczona
Tomka Kowalskiego. W trakcie tej eskapady powstał też film dokumentalny,
którego prawdopodobnie oczy widza nie ujrzą.
Autor na
kolejnych stronach kreśli fascynujący obraz wspinaczy i ich świata. Przybliża
nam portrety tych, którzy odeszli oraz ich bliskich. Przeprowadza wiele rozmów
z Adamem Bieleckim, pokazując nam niejako dwa oblicza tego młodego wspinacza.
Nie tylko to czarne, powstałe w mediach. Rysuje obraz polskiego himalaizmu
zimowego i jego twórcy - Artura Hajzera, który ginie w czasie, gdy ekipa poszukiwawcza
przebywa już w górach. Przedstawia Lodowych Wojowników, porywających się na
ośmiotysięczniki zimą. Brak w tym wszystkim ocen moralnych. Hugo-Bader
prezentuje fakty takimi jakimi są, bez zbędnych komentarzy. A do tego ten
jego język... Treściwy, dosadny, prosty. Mistrzowski reportaż, który porusza i nie
pozwala o sobie zapomnieć. Wdziera się w czytelnika, zmusza do refleksji i
analizy wcześniejszych przemyśleń.
Długi film o
miłości, to książka poruszająca wiele tematów, dająca kolejny impuls do dyskusji.
Jednak jak wskazuje tytuł, jest to też pozycja po prostu o miłości. Tej
natarczywej i pochłaniającej - do gór, tej najpiękniejszej - do kobiety, i
tej często trudnej - do bliskich.
W wyniku
akcji poszukiwawczej odnaleziono tylko ciało Tomka Kowalskiego, któremu Jacek
Berbeka i Jacek Jawnień zapewnili godny pochówek. Maćka Berbeki nie
odnaleziono.
Warto!



