Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robb Maciąg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Robb Maciąg. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 grudnia 2011

Robb Maciąg "Rowerem w stronę Indii"


"Indie wyciągają z ciebie wszystko co najmocniejsze. Każdą złość wzmocnią do stanu furii. Każdą radość i każde szczęście do euforii. Nie każdy lubi ten kraj. Wielu się w nim zakochuje, inni znowu się nim brzydzą i chcą jak najszybciej o nim zapomnieć. Choć to przecież niemożliwe." (str. 253)

Po swoich ostatnich lekturach dotyczących Indii i wszystkich problemów nimi targających, zapragnęłam spojrzeć na ten kraj oczami podróżnika. Idealną więc lekturą wydała mi się pozycja Robba Maciąga "Rowerem w stronę Indii". Autor, wraz ze swoją partnerką Anią, przemierza Turcję, Iran i Pakistan, ostatecznie docierając do Indii. Wszystko, w dużej mierze, odbywa się na rowerach. Oczywiście para nie pokonuje całej trasy na jednośladach. Często korzystają z innych środków lokomocji, takich jak pociągi, czy autobusy lokalne.

Podróż opisana w książce, to już kolejna wyprawa (zdaje się czwarta) Robba do Indii. Jego relacja z podróży nie jest przez to pełna zachwytów pojawiających się z reguły chwilę po zapoznaniu z czymś nowym. Kontakty z otoczeniem stają się bardziej obiektywne, autor dostrzega to co złe i brzydkie, jednocześnie nie negując tego, a przechodząc nad tym to porządku dziennego. W końcu Indie, to Indie... Tu wszystko rządzi się innymi własnymi prawami.

Nie ukrywam, że o Indiach czytać uwielbiam, chciałabym pojechać i zobaczyć wszystko to co wcześniej odkryłam w książkach. Teraz dodatkowo, za sprawą wielkiego entuzjazmu Robba Maciąga, mam wielką ochotę poznać lepiej Pakistan, który pojawił się na trasie wyprawy pary podróżników. Kraj gdzie ludzie są przyjaźni i pomagają człowiekowi w potrzebie jak tylko mogą najlepiej, czasami odejmując sobie pożywienia od ust. Maciąg trafnie skojarzył i porównał Pakistan z Indiami, i w tym zestawieniu to pierwsze miejsce wypada lepiej.

Podczas swojej podróży Ania i Robert spotkali na swojej trasie wielu wspaniałych ludzi, pomocnych i bezinteresownych i to właśnie Ci ludzie, a nie miejsca, odgrywają w książce najważniejszą rolę. Ich wyprawa nie zawsze była jednak sielanką. Zdarzało się wiele momentów zwątpienia, wzajemnych wyrzutów i momentów gdy dochodziło prawie do rozstania.

Roberta Maciąga czyta się świetnie, mimo że tekst nie jest jednolitą relacją z podróży, a raczej zbiorem doświadczeń, spostrzeżeń, spotkań i przygód. Urywana relacja nie jest bynajmniej wadą, bo całość "pochłania się" naprawdę bardzo dobrze. Czuję jedynie niedosyt z powodu niewielkiej (jak dla mnie) ilości zdjęć. Często czytając o czymś ciekawym, miałam ochotę zobaczyć to na własne oczy, niestety wiele sytuacji, ludzi, czy miejsc nie zostało uwiecznionych na fotografiach, albo ktoś tych zdjęć po prostu w książce nie zamieścił. A szkoda...

Polecam gorąco "Rowerem w stronę Indii", ponieważ to kolejna godna uwagi pozycja biblioteczki "Poznaj Świat" i z pewnością nie lada gratka dla miłośników Indii :-)


Wydawnictwo: Bernardinum Stron: 260

Baner