poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Spotkanie z Wojciechem Kuczokiem


12 kwietnia w Chorzowskim Centrum Kultury, o godz. 18:00 odbędzie się spotkanie z Panem Wojciechem Kuczokiem. Wszelkie Informacje na stronie ChCK.


Wojciech Kuczok - pisarz, scenarzysta, speleolog. Laureat nagrody literackiej Nike i Paszportu Polityki w roku 2004. Urodzony w roku 1972 w Chorzowie, gdzie mieszka do dziś.
Autor monodramu „Doktor Haust”, który w wykonaniu Michała Żebrowskiego i reżyserii Magdaleny Piekorz od premiery w styczniu 2005 roku był grany ponad 100 razy w warszawskim Teatrze Studio i gościnnie na wielu innych scenach polskich teatrów.
Od 1992 roku pisarz publikuje swoje wiersze i opowiadania w prasie kulturalnej i literackiej (m.in. „Rzeczpospolita Plus Minus”, „Gazeta Wyborcza - Wysokie Obcasy”, „Dziennik Polska-Europa-Świat”, „Newsweek”, „Respublica Nowa”, „Playboy”, „Twórczość”, „Kresy”, „NaGłos”, „Odra”).
W latach 2000-2004 publikował teksty o kinie w „Tygodniku Powszechnym” i miesięczniku „Kino”. W 2000 roku został laureatem konkursu młodych krytyków filmowych im. Krzysztofa Mętraka. W latach 2004-2005 felietonista sportowy dziennika „Rzeczpospolita”, także felietonista tygodnika „Newsweek” i dziennika „Metropol”. W latach 2007-2008 autor cyklicznych felietonów o kinie w miesięczniku „Zwierciadło”.

Marcel Pagnol "Żona piekarza"


Co sprawia, że chcemy sięgnąć po książkę? Niewątpliwie okładka... taka po prostu bajkowa... (prawdopodobnie za sprawą rysunków, których twórcą jest Jean-Jacques Sempe, autor ilustracji do serii z Mikołajkiem)

Historia jaką zaserwował nam autor, też jest lekko oderwana od rzeczywistości...

Autor - Marcel Pagnol - prozaik, dramaturg, reżyser filmowy i teatralny.

Miejsce akcji - mała prowansalska wioska, gdzie wszyscy się znają. Jednak jak to w małych wioskach bywa, jest mnóstwo waśni, a każdy o każdym wie wszystko.

Bohaterowie:


Piekarz - Poczciwy człowiek po czterdziestce. Nie jest specjalnie bystry, czy przystojny, ale ma dobre serce. Sprowadza się do wioski i obejmuje stanowisko po poprzedniku, który się niestety powiesił. Nie potrafi przyjąć do wiadomości zdrady żony.

Piekarzowa - młoda, piękna i zdaje się nieszczęśliwa kobieta. Przyjeżdża wraz z mężem do wioski. Szybko wpada jej w oko pasterz.

Pasterz - młody i przystojny chłopak zatrudniony u Markiza. Przyjeżdża odbierać dla niego chleb... łatwo dostaje się pod urok piekarzowej.

Markiz - miejscowy arystokrata, ma duży wpływ na proboszcza i innych mieszkańców. Mieszka wraz z czterema "bratanicami".

Proboszcz - młody, pełen wręcz fanatycznych ideałów człowiek. Pozostaje w konflikcie z miejscowym nauczycielem (ten drugi nie czyta odpowiedniej prasy)

Nauczyciel - niedawno pojawił się w wiosce, po skończeniu seminarium nauczycielskiego. Dość liberalny w poglądach.

Mieszkańcy wioski - ludzie często ze sobą skłóceni, zapatrzeni we własne potrzeby, chcący po prostu zjeść chleb!

Akcja - Żona piekarza, kilka dni po sprowadzeniu się do wioski, ucieka z pasterzem. Piekarz odmawia dalszego wyrobu chleba i zalewa przysłowiowego robaka. Mieszkańcy wioski, żądni świeżego pieczywa, postanawiają sprowadzić piekarzową do stęsknionego małżonka.

Jako, że książka napisana jest w formie dramatu, tak i moje przedstawienie postaci i akcji dość nietypowe. Marcel Pagnol stworzył historię lekką, z dużą dawką humoru, którą się wręcz pochłania. Łatwo wczuć się w prowincjonalną atmosferę i przeżywać wraz z bohaterami "wielkie" rozterki. To taka świetnie napisana bajka dla dorosłych.
Czy historia zakończy się dobrze, a mieszkańcy dostaną chleb? Koniecznie musicie się przekonać sami!

niedziela, 10 kwietnia 2011

Józef Czapski "Na nieludzkiej ziemi"

Lektura książki zajęła mi ponad dwa tygodnie. Bynajmniej nie dlatego, że coś z nią było nie tak, wręcz przeciwnie. Ale musiałam ją sobie dawkować w małych porcjach, bo temat który porusza niestety nie jest łatwy.

Józef Czapski to człowiek wykształcony i niezwykle wrażliwy na sztukę. 27 września 1939 roku został wzięty do niewoli sowieckiej. Internowany został w Starobielsku, gdzie przeżył prawdziwe piekło obozowego życia. Zwolniony w 1941 roku na mocy układu Sikorski - Majski.

Książka podzielona jest na trzy części.

"Wspomnienia Starobielskie" to 45 stron wspomnień z życia w niewoli. Zimą mróz dochodzi do 35 stopni, a większość więźniów nie posiadała ubioru odpowiedniego do temperatury. Ludzie dostawali minimalne racje żywnościowe, a wymieralność w obozie dochodziła do bardzo wysokich procentów (nawet 70%).
Sam transport więźniów, powodował śmierć dużej części przewożonych, ściśniętych jak zwierzęta w wagonach.
"... dzieci umarłe musiano wyrzucać przez okienka zapchanych wagonów na tory, bo chować nie pozwalano..."

Poruszyła mnie niezwykle historia czworonoga...
W Griazowcu więźniowie posiadali psa, łagodnego i przyjacielskiego. Pewnego razu, ów pies przestraszony zaczął szczekać na komendanta obozu. Kilka dni później znaleźli go martwego, uwiązanego do słupa, zmasakrowanego po licznych uderzeniach kijem. I chociaż większość ludzi przebywających w obozie widziała już i przeżyła wiele, ta scena poruszyła wszystkich.
Bo jeżeli ktoś jest w stanie zamordować z zimną krwią bezbronne, łagodne zwierze, to jak postąpi w przypadku człowieka?

Druga część książki "Na nieludzkiej ziemi" to już wspomnienia Czapskiego z tułaczki po Rosji. Po opuszczeniu piekła obozu, zaczęto tworzyć na ziemiach sowieckich polską armię. Czapski za zadanie, dostał dotarcie do prawdy dotyczącej ponad 4 tys. polskich oficerów, którzy zniknęli z obozów. Jak trudna była ta droga możemy, przekonać się czytając kolejne karty książki. W Rosji, gdzie prawdopodobnie o zbrodni katyńskiej (wówczas jeszcze tak nie nazywanej) wiedziało wiele osób, nie zająknął się nikt. Czapski chodził od człowieka do człowieka, próbując się czegoś dowiedzieć. Niestety, nawet listy polecające od najwyższych osób w państwie nie pomogły w odkryciu prawdy.

W tej części, co mnie bardzo urzekło, dużo możemy przeczytać o sztuce. Często pojawiają się wiersze, muzyka, malarstwo. Czapski był jej wielkim miłośnikiem i to po prostu czuć na kartach tej książki.

Ostatnia część "Prawda o Katyniu" to autoryzowany tekst przekładu artykułu ogłoszonego w "Gavroche" z dnia 12 maja 1945 roku. Możemy się zapoznać z tezą niemiecką i sowiecką dotyczącą morderstwa dokonanego na polskich oficerach. Według Rosjan mordu dokonali Niemcy w 1943 roku. Czapski przedstawia dowody na to, że zbrodnia nie mogła zostać dokonana przez SS, a musiała przez Sowietów w 1940 roku.

"Na nieludzkiej ziemi" to lektura obowiązkowa, dla każdego zainteresowanego tematem. Język książki, mimo iż porusza ona niełatwy temat, jest niezwykle płynny, plastyczny, czasami wręcz poetycki. Autor często odwołuje się do znanych dzieł literackich, do pisarzy, malarzy... Co powoduje, że zachowała się jakaś równowaga między tym co złe, a tym co piękne.

Koniecznie sięgnijcie po książkę, strasznie jestem ciekawa Waszych wrażeń.


sobota, 9 kwietnia 2011

Proszę Państwa oto gość i stos :)

Takie mnie dziś szczęście spotkało, że odwiedziła mnie KINGA, autorka takiego tam bloga :P Ale o tym za chwilkę...
Najpierw stos (wiem wiem... przecież niedawno był!) Na swoje usprawiedliwienie mam to, że ja po prostu kocham książki, a większość dostałam, bądź zgarnęłam okazyjnie... Nie będę pisać jak okazyjnie :P

1. Paullina Simons "Jeździec miedziany"
tego tomu mi brakowało, dzięki drogiej Kindze już mam :D
2. Richard Paul Evans "Podarunek"
3. Krajewski, Czubaj "Aleja samobójców"
te dwie książki również od Kingi :*
4. Szymon Hołownia "Monopol na zbawienie"
wersja z grą... pożyczona :)
5. Szymon Hołownia "Kościół dla średnio zaawansowanych"
6. Szymon Hołownia "Ludzie na walizkac
h"
Hołownia za połowę ceny
7. Haruki Murakami "Kronika ptaka nakręcacza"
z antykwariatu...
8.Vanna Vannuccini "Różowy to kolor Persji"
9. Jurgen Elsasser "Jak dżihad przybył do Europy"

ostatnio polubiłam serię Spectrum
10. Eric Emmanuel Schmitt "Małe zbrodnie małżeńskie"

za połowę ceny ;p
11. "Musiałam odejść"
od wydawnictwa Znak
12. Ketil Bjornstad "Liv Ullmann. Linie życia"
13. Tadeusz Lewandowski "Chmielewska dla średnio zaawansowanych"

14. Aleksandra Marinina "Gra na cudzym boisku"

15. Henning Mankell "Morderca bez twarzy"



A teraz relacja ze spotkania mojego i Kini.
Pierwsze co obejrzałyśmy dokładnie w moim mieście Bytomiu, to toaleta miejska! (a nasza toaleta ładna jest :D)




Tu proszę Państwa piękny Bytomski rynek i lew. Zwierz został pogłaskany i chyba zasnął zadowolony :D



Jako, że wizyta na Śląsku, to nie mogło się obejść bez wagonika z węglem! :D


A na koniec, Kinga miłośniczka kolorów, ułożyła mi książki. Chyba nigdy nie miałam takiego porządku :P



I to by było na tyle... Dziękuję Kindze za miło spędzony czas i mam nadzieję, że spotkamy się po raz kolejny :D

Baner