środa, 29 września 2010

znowu stosik, tym razem skromny :)


1. Katarzyna Enerlich "Prowincja pełna marzeń"
2. Gabriel Garcia Marquez "Miłość w czasach zarazy"

Znowu przypadkiem zahaczyłam o Matras... ;)
3. Jose Carlos Somoza "Namalowane okno"
4. Sue Townsend "Adrian Mole Czas Cappuccino"

poz. 3 i 4 z biblioteki ;)
5. Anna Peplińska "Karczowiska"
klikło mi się na empik. com ;P

Anna Gavalda "Kochałem Ją"


Powieść psychologiczno-obyczajowa. Chloe, matka dwóch córeczek, nagle opuszczona przez męża dla innej kobiety, nieoczekiwanie znajduje wsparcie u Pierre’a, swego teścia. Starszy pan ma swoją tajemnicę: podobnie jak jego syn, zakochał się przed laty, mając już rodzinę. Tyle, że nie zdecydował się odejść od żony, całe życie myśląc o ukochanej Matyldzie. Który z nich wybrał lepiej? Subtelna i poruszająca, napisana pięknym językiem opowieść o porzucających i porzucanych, o miłości i obowiązku.








To już trzecia książka Anny Gavaldy którą czytam i teraz jestem już przekonana, że z utęsknieniem będę wypatrywać każdej następnej. Bo jej styl po prostu pokochałam i od teraz jestem oddaną fanką ;)

"Kochałem ją" to ciekawe studium nad tym co czują osoby porzucające i porzucane. Chloe jest młodą kobietą z dwiema córeczkami, której mąż odszedł niespodziewanie do innej kobiety. Chloe cierpi, nie potrafi zrozumieć dlaczego ją to spotkało. Pocieszenie znajduje w osobie swojego teście Pierra. Opowiada on jej swoją historię, osoby porzucającej. Ponad wszystko pokochał on Matyldę, jednak nie miał odwagi opuścić żony i dzieci, czym skrzywdził siebie, ukochaną i całą rodzinę.

Ciekawe podejście do tematu, inne niż serwowane w większości książek. Brak tu jawnej krytyki dla osoby która porzuca rodzinę. Jest opisany stan jej uczuć, wyrzuty sumienia, smutek. Historia Pierra wzruszyła mnie niesamowicie, chociaż teoretycznie to on był tym złym, który zdradzał i chciał porzucić rodzinę...

Zaledwie 150 stron wystarczyło żeby opowiedzieć dwie historie i opisać dwa punkty widzenia... Polecam :)

wtorek, 28 września 2010

Marlena De Blasi "Tamtego lata na Sycylii"


Epicka powieść, rozgrywająca się przez ostatnie pół wieku na Sycylii. Historia Toski - chłopskiej córki, oddanej na wychowanie do pałacu ostatniego sycylijskiego księcia, szlachetnego idealisty Leo. Po latach Tosca prowadzi niezwykły dom pomocy, w którym mieszka kilkadziesiąt wdów. Do willi trafia amerykańska dziennikarka, która wysłucha zwierzeń bohaterki...










Książka opowiada historię Tosci, biednej dziewczyny, którą ojciec sprzedał na wychowanie do zamku, gdzie żyła jak księżniczka. Jej losy nierozerwalnie zostały połączone z ostatnim Księciem na Sycylii Leo d'Anjou. Książe, który wychowywał Toscę tak jak swoje córki w pewnym momencie pokochał ją ze wzajemnością. Dzieliła ich różnica wieku licząca 18 lat... Za sprawą Sycylijskiej mafii kończy się jednak szczęście Lea i Tosci.

Toscę poznajemy kiedy ma już ponad 60 lat i prowadzi specyficzny dom urządzony w pałacu, w którym mieszka kilkadziesiąt wdów i kilkunastu mężczyzn. Każdy ma swoje zajęcia i ciężko pracuje na całą zbiorowość.

Książka chwilami trochę mnie nudziła, chociaż nie powinna, bo opowiada dość ciekawą aczkolwiek miejscami przewidywalną historię.

Dużo w niej miłości, dobroci, odwagi, spełniania marzeń, a wszystko z piękną i niebezpieczną Sycylią w tle...

I na koniec zaskakuje... :)

Katarzyna Michalak "Rok w Poziomce"


Historia Ewy – trzydziestokilkuletniej kobiety po przejściach, która postanawia spełnić wreszcie swoje marzenie i zamieszkać w ukochanym domu. Ale jak wszystko w życiu to marzenie ma również swoją cenę: Ewa, chcąc zarobić na kupno wymarzonego domku po lasem podejmuje pracę w wydawnictwie przyjaciela (skądinąd bardzo atrakcyjnego) i ma za zadanie znaleźć prawdziwy bestseller…

I tu zaczynają się przygody…

Urzekająca historia ludzi, do których szczęście przyszło wtedy, gdy już przestawali w nie wierzyć. Sympatyczni bohaterowie, którzy przekonali się, że podarowane dobro – powraca podwójnie.

Wzruszająca, pełna ciepła opowieść o tym, że marzenia się spełniają. Zawsze - jeśli w to wierzysz.

Dzięki autorce dane mi było już teraz przeczytać "Rok w Poziomce" i napisać pierwszą recenzję :) Oto i ona:


„Gdzie dom twój, tam miłość twoja”

Po skończeniu „Roku w Poziomce” poczułam w sercu ciepło i ukojenie, bo taka właśnie jest ta książka… kojąca.

Poznajemy perypetie Ewy lat ponad trzydzieści, która najbardziej na świecie pragnie własnego domu, który udaje jej się w końcu odnaleźć we wsi Urle. Jednak, żeby dom stał się jej, potrzebuje pieniędzy na zaliczkę. Tutaj pojawia się przyjaciel Ewy, Andrzej, który składa jej propozycję niecodzienną: pieniądze w zamian za to, że dziewczyna w ciągu kilku miesięcy znajdzie bestseller. Ewa dla której wizja białego domku bez łap stała się sensem życia, bez namysłu przystaje na propozycję i z zapałem bierze się do pracy. Tak poznaję Tę Michalak i Karolinę, autorkę „Jagódki”, które zmieniają jej życie…

Ewa to dobra i silna postać. Z szarej myszki przeistacza się w pewną siebie kobietę, która wie czego od życia pragnie. Mimo iż los nie oszczędza jej wrażeń, ta nie daje się złamać i dzielnie prze do przodu.

Podobają mi się bardzo bohaterowie „drugoplanowi”, ciepłe i dobre osoby. Szczególnie do gustu przypadł mi Andrzej, w którym Ewa się podkochiwała. Ten jednak traktował ją jak siostrę i prowadził życie dość rozwiązłe. Jednak spotkanie Karoliny wyzwoliło w tym bądź co bądź lekkoduchu człowieka niezwykle wrażliwego i dobrego, dlatego to właśnie Andrzej stał się najbliższy memu sercu

Nie chcę zdradzać za dużo z fabuły…. Były momenty, że płakałam, były momenty, że śmiałam się w głos, albo uśmiechałam pod nosem. Z reguły tak emocjonalnie do książek nie podchodzę, ale ta miała to coś, co wyzwalało we mnie te różne reakcje. Książka, mimo że opowiada wydawać by się mogło zwyczajną historię, jakich już było wiele ma w sobie wszystko czego oczekuję od lektury, miłość, przyjaźń, marzenia które są realizowane, coś magicznego, tajemnicę.

Poruszany jest też niezwykle ważny problem: białaczka i przeszczepy szpiku kostnego. Tak niewiele trzeba zrobić, żeby znaleźć się w banku dawców i podarować komuś życie… Może ktoś przeczytawszy książkę uratuje swoją „bliźniaczą duszę”?

„Rok w Poziomce” to idealna lektura na długie jesienne wieczory, znajdziemy w niej dużo pozytywnych emocji ku pokrzepieniu serc. I pamiętajmy: Dom jest w naszym sercu, a tam gdzie nasze serce jest nasz Dom…



Premiera książki 24.11.2010, zachęcam Was do kupna ;)

Baner